Zarząd Legii Warszawa z entuzjazmem przyjął perspektywę sprzedaży Steve’a Kapuadiego, a nieoficjalne doniesienia wskazują, że transfer do włoskiego Torino jest obecnie kwestią najbliższych godzin.

Miliony na stole i szybka decyzja – w stolicy nikt nie zamierza zatrzymywać Kapuadiego
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez eksperta transferowego, Alfredo Pedullę, Steve Kapuadi stał się priorytetowym celem transferowym dla turyńskiego klubu. Choć Torino w ostatnich dniach zabiegało o pozyskanie Luki Ranieriego, opór Fiorentiny wobec propozycji wymiany zawodników skierował uwagę tamtejszego dyrektora sportowego właśnie w stronę piłkarza Legii.
Wcześniej zainteresowanie tym zawodnikiem wyrażał również Davide Vagnati, co potwierdza długofalową obserwację gracza przez skautów z Serie A.

Obecnie rozmowy koncentrują się na warunkach finansowych operacji. Choć wartość transferu szacowana jest na poziomie 4 milionów euro wraz z dodatkowymi bonusami, strona włoska podejmuje próby sfinalizowania transakcji przy nieco niższej kwocie bazowej. Mimo zainteresowania ze strony innych podmiotów, to właśnie negocjacje z klubem „Granata” są najbardziej zaawansowane.
W Warszawie panuje przekonanie, że oferta tej wysokości jest wysoce satysfakcjonująca, co sprawia, że przy braku nagłych komplikacji umowa może zostać podpisana lada chwila.
Steve Kapuadi to zawodnik urodzony w 1998 roku, który dysponuje doskonałymi warunkami fizycznymi. Jego kluczowym atutem z perspektywy włoskiej ligi jest lewa noga, co precyzyjnie wpisuje się w profil poszukiwany przez sztab szkoleniowy Torino. Obrońca posiada paszport francuski, choć jego korzenie wywodzą się z Konga.
Obecna umowa Kapuadi’ego z Legią wygasa za niespełna dwa i pół roku. Dla stołecznego klubu pojawienie się konkretnej, opiewającej na miliony euro propozycji, stało się impulsem do rezygnacji z dalszej współpracy z defensorem. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Kapuadi dołączy do grona nowych obrońców w Turynie, gdzie niedawno zameldowali się już Obrador oraz Tchoca.
