Przyszłość jednego z najbardziej doświadczonych napastników w kadrze warszawskiej Legii stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Choć w kuluarach coraz głośniej mówi się o rezygnacji klubu z jego usług, sam piłkarz postanowił przerwać milczenie.
Jean-Pierre Nsame publicznie odniósł się do swojej sytuacji klubowej w rozmowie z TVP Sport. Zapytany o możliwość parafowania nowej umowy z Legią Warszawa, napastnik postawił sprawę otwarcie:
„To nie pytanie do mnie, czy podpiszę nowy kontrakt z Legią. Moja umowa kończy się w czerwcu, ale na tę chwilę skupiam się na grze”.
Obecny kontrakt Kameruńczyka wygasa dokładnie 30 czerwca 2026 roku. Choć piłkarz jednoznacznie deklaruje swoje intencje, przyznaje jednocześnie, że w tej sprawie nie podjęto jeszcze żadnych formalnych kroków.
„Na razie nie było żadnych rozmów. Chciałbym zostać przy Łazienkowskiej, ale zobaczymy, jak będzie” – podsumował 33-letni snajper.
Mimo że urodzony w Duali napastnik wielokrotnie pokazywał się na boisku z dobrej strony, stołeczny klub prawdopodobnie będzie chciał pożegnać się z tym zawodnikiem. Kluczowym argumentem dla włodarzy Legii Warszawa jest przebieg kończącego się sezonu, w którym Jean-Pierre Nsame spędził głównie na leczeniu poważnego urazu. Zawodnik przez wiele miesięcy zmagał się z kontuzją ścięgna Achillesa, co wykluczyło go z regularnych występów od połowy września 2025 roku aż do końcówki lutego 2026 roku.
Wiek środkowego napastnika – 33 lata – jest obecnie uznawany przez klub za czynnik znacząco zwiększający ryzyko powracających urazów.
W bieżących rozgrywkach zawodnik zanotował łącznie 18 występów w barwach Legii Warszawa, zdobywając w nich 9 bramek i notując 1 asystę, spędzając na boisku 1021 minut. Na ten dorobek złożyło się między innymi 9 meczów i 3 gole w PKO BP Ekstraklasie (w tym bramki zdobyte w starciach z Koroną Kielce, Rakowem Częstochowa oraz Lechią Gdańsk), a także wysoka skuteczność w kwalifikacjach do Ligi Europy, gdzie w 5 spotkaniach czterokrotnie trafiał do siatki.
