Jannik Sinner wyrasta na dominatora światowych kortów, a jego ostatnie sukcesy rozbudzają wyobraźnię ekspertów. Po obronie tytułu na Wimbledonie, lider rankingu ATP ma już na koncie pięć trofeów wielkoszlemowych, co stawia go w wyjątkowej pozycji w historii tenisa.
Legendarny trener Rick Macci, który w przeszłości prowadził siostry Williams, uważa, że Włoch jest w stanie rzucić wyzwanie największym legendom dyscypliny. Obecnie Sinner zajmuje 13. miejsce na liście wszech czasów Ery Open pod względem wygranych szlemów, ale jego potencjał sięga znacznie wyżej. Macci porównał styl gry i determinację zawodnika do jego narciarskiej przeszłości, widząc w nim maszynę zaprogramowaną na sukcesy. Jeśli zdrowie na to pozwoli, włoski tenisista ma realną szansę, by dołączyć do elitarnego grona zawodników z dwucyfrową liczbą najważniejszych tytułów.
W pogoni za rekordami Djokovicia i Nadala
Amerykański szkoleniowiec nie gryzie się w język, prognozując przyszłość lidera rankingu. W swoich mediach społecznościowych Macci nakreślił niezwykle ambitny scenariusz dla zawodnika, którego nazywa „Czerwoną Rakietą”. Jego zdaniem bariera 20 tytułów wielkoszlemowych, którą przekroczyli jedynie Novak Djoković, Rafael Nadal i Roger Federer, jest w zasięgu Włocha.
„Teraz dla Czerwonej Rakiety wszystko idzie pod górę. Czuję, że jeśli uniknie kontuzji, może skończyć z ponad 20 Wielkimi Szlemami w kieszeni” – napisał Rick Macci na platformie X. Trener odniósł się także do krytyki, jaka spadła na Sinnera po wycofaniu się z turnieju w Montrealu. Macci stanął w obronie tenisisty, podkreślając, że kluczem do sukcesu w Nowym Jorku jest odpowiednia regeneracja. „Aby być najlepszym, magicznym słowem jest odpoczynek” – podsumował ekspert, wskazując na priorytetowe znaczenie nadchodzącego US Open.
Obecnie Sinner ustępuje wśród aktywnych graczy jedynie Novakowi Djokoviciowi, który ma 24 tytuły, oraz Carlosowi Alcarazowi z siedmioma triumfami. Włoch po dwóch zwycięstwach w Australian Open, jednym w US Open i dwóch z rzędu na Wimbledonie, przygotowuje się teraz do startu w Cincinnati, który ma być ostatnim sprawdzianem przed wielkoszlemową rywalizacją na Flushing Meadows.
