Crystal Palace wyrasta na głównego rywala Tottenhamu w walce o podpis Robbie’ego Keane’a. Irlandzki menedżer, który obecnie odnosi sukcesy z Ferencvarosem w lidze węgierskiej, przyciąga coraz większą uwagę klubów z angielskiej elity. Jak donosi TEAMtalk, 45-latek może wkrótce wrócić do Londynu, by ratować sytuację w jednym z tamtejszych zespołów.
Sytuacja w Tottenhamie jest dramatyczna po zwolnieniu Thomasa Franka. Igor Tudor, który przejął stery jako trener tymczasowy, przegrał wszystkie cztery mecze, a niedzielne starcie z Liverpoolem może przesądzić o jego losie. Władze klubu z północnego Londynu rozważają zatrudnienie swojej byłej gwiazdy, strzelca 122 goli dla Spurs, ale widzą w nim jedynie opcję krótkoterminową do końca obecnego sezonu.
Crystal Palace ma asa w rękawie
Crystal Palace szuka następcy dla Olivera Glasnera, który odejdzie z klubu wraz z końcem rozgrywek. W przeciwieństwie do Tottenhamu, ekipa Eagles jest gotowa zaoferować Keane’owi stałą posadę, co daje im znaczącą przewagę negocjacyjną. Choć Irlandczyk ma ograniczone doświadczenie trenerskie, jego dotychczasowe wyniki i status legendy sprawiają, że klub z Selhurst Park widzi w nim idealnego kandydata do odważnego projektu.
Keane w przeszłości wyrażał chęć prowadzenia Tottenhamu, jednak rola trenera tymczasowego może go nie satysfakcjonować. Jeśli Spurs nie zdecydują się na szybki i konkretny ruch, mogą stracić swojego byłego napastnika na rzecz lokalnego rywala. Crystal Palace wysoko ceni rodowód Irlandczyka i zamierza wykorzystać wahanie władz z Tottenham Hotspur Stadium, oferując mu pełną kontrolę nad drużyną od nowego sezonu.
