Charlie Cresswell wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego we Francji. Środkowy obrońca Toulouse FC jest bliski przenosin do Stade Rennais w ramach rocznego wypożyczenia. Jak donosi dziennikarz Sky Sports, Lyall Thomas, zawodnik zdecydował się na kontynuowanie kariery w Ligue 1, mimo że na stole leżały konkretne propozycje powrotu do Anglii.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że 23-letnim defensorem poważnie interesowały się Crystal Palace oraz Fulham. Oba kluby z Premier League desperacko szukają wzmocnień formacji obronnej, jednak Cresswell postawił na stabilizację w znanym sobie środowisku. Od momentu przejścia z Leeds United w lipcu 2024 roku, Anglik stał się filarem Toulouse, notując ponad 50 występów, w których zdobył osiem bramek i zaliczył pięć asyst.
Transferowy paraliż w Londynie
Decyzja Cresswella to potężny cios dla planów Alvaro Arbeloi oraz Pierre’a Sage’a. W Fulham powstała wyrwa po odejściu Issy Diopa do Ipswich Town, natomiast Crystal Palace wciąż nie załatało dziury po sprzedaży Maxence’a Lacroix. Trenerzy angielskich ekip muszą teraz pilnie szukać alternatyw, podczas gdy Stade Rennais zabezpiecza swoje tyły zawodnikiem, który w ostatnich dwóch sezonach poczynił ogromny postęp.
W Rennes sytuacja kadrowa również wymuszała ruchy transferowe. Choć Franck Haise dysponuje kilkoma stoperami, przyszłość Liliana Brasiera pozostaje niepewna w związku z zainteresowaniem Deportivo La Coruna. Pozostali gracze, jak Abdelhamid Ait-Boudlal czy Jonathan Do Marcolino, są uznawani za zbyt niedoświadczonych na rolę liderów. Cresswell ma wejść do składu jako sprawdzona marka i pomóc drużynie w nadchodzących wyzwaniach.
