Rick Macci, legendarny szkoleniowiec i były trener Sereny Williams, wezwał władze ATP do wprowadzenia drastycznych zmian w formacie meczów wielkoszlemowych. Jego zdaniem obecny system niszczy zdrowie zawodników. Macci uważa, że nadszedł czas, aby zrezygnować z tradycyjnych pięciosetówek na rzecz krótszych pojedynków.
Ekspert argumentuje, że współczesny tenis stał się zbyt brutalny dla ludzkiego organizmu. Zawodnicy uderzają piłkę znacznie mocniej niż w przeszłości, a gra jest bardziej dynamiczna i eksplozywna. Macci wskazuje na Carlosa Alcaraza jako przykład gwiazdy, która zmaga się z urazami. Według trenera zmuszanie tenisistów do rozgrywania kilku morderczych meczów z rzędu drastycznie zwiększa ryzyko kontuzji, co wymaga natychmiastowej reakcji federacji.
Nowy format i protesty lidera rankingu
Propozycja Macciego zakłada, że mecze mężczyzn w Wielkim Szlemie powinny kończyć się po dwóch wygranych setach. W przypadku remisu o zwycięstwie decydowałby dziesięciopunktowy tie-break. To rozwiązanie ma odciążyć organizmy sportowców, którzy muszą radzić sobie z coraz bardziej napiętym kalendarzem startów i obowiązkowymi występami w licznych turniejach na całym świecie.
Głos w sprawie dobrostanu graczy zabrał również Jannik Sinner podczas turnieju w Madrycie. Lider światowego rankingu skrytykował planowanie meczów w godzinach nocnych. Włoch podkreślił, że kończenie spotkań o wpół do drugiej rano uniemożliwia regenerację, właściwe odżywianie i niezbędne zabiegi fizjoterapeutyczne. Sinner wprost zaapelował do organizatorów o korekty w harmonogramach, które obecnie zagrażają kondycji fizycznej i psychicznej tenisistów.
