Alexander Zverev wyrasta na jednego z głównych faworytów do triumfu w tegorocznym Wimbledonie. Choć Niemiec nigdy nie przebrnął tu czwartej rundy, ostatnie zwycięstwo w Roland Garros całkowicie zmieniło jego sytuację psychiczną przed turniejem w Londynie.
Martina Navratilova zauważa, że triumf w Paryżu zdjął z barków 29-letniego tenisisty ogromny ciężar. Legenda tenisa podkreśla, że Zverev nie musi już odpowiadać na męczące pytania o brak wielkoszlemowego tytułu, co przekłada się na nową pewność siebie. „Myślę, że na trawie z takim serwisem, jeśli forhend będzie funkcjonował, będzie niebezpieczny” – oceniła Navratilova w rozmowie z The Tennis Channel. Jej zdaniem kluczem do sukcesu jest jednak uniknięcie konkretnego przeciwnika, który w ostatnim czasie stał się dla Niemca barierą nie do przejścia.
Koszmar z USA na drodze do finału
Największym zagrożeniem dla Zvereva pozostaje Taylor Fritz. Niemiec przegrał z Amerykaninem siedem kolejnych spotkań, w tym ostatnie w półfinale w Halle. Navratilova wprost sugeruje, że Zverev powinien liczyć na potknięcie Fritza we wcześniejszych fazach turnieju. „Będzie miał nadzieję, że Frances Tiafoe lub ktoś inny pokona Taylora, ponieważ nie ma z nim w ogóle dobrego bilansu” – przyznała utytułowana mistrzyni. Statystyki są nieubłagane, choć Zverev może szukać pocieszenia w historii, bo to on wygrywał ich bezpośrednie starcia na Wimbledonie w 2018 i 2021 roku.
Losowanie drabinki okazało się dla Zvereva wyjątkowo łaskawe, ponieważ uniknął on Jannika Sinnera i Novaka Djokovicia w swojej części zestawienia. Oznacza to, że z najgroźniejszymi rywalami może spotkać się dopiero w wielkim finale. Pod nieobecność Carlosa Alcaraza, trzeci zawodnik rankingu ATP ma niepowtarzalną szansę, by wykorzystać impet po sukcesie we Francji i przełamać swoją niemoc na londyńskiej trawie. Wszystko zależy od tego, czy jego forhend wytrzyma presję w decydujących momentach turnieju.
