Legenda Formuły 1 grzmi po zmianach. „Nawet kucharz mógłby to prowadzić”

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 marca 2026 16:15
Legenda Formuły 1 grzmi po zmianach. „Nawet kucharz mógłby to prowadzić”
Źródło: autosport.com

Fernando Alonso uważa, że wyzwanie związane z jazdą na legendarnym torze Suzuka bezpowrotnie zniknęło. Hiszpański kierowca ostro ocenia wpływ przepisów na rok 2026, które wymuszają na zawodnikach specyficzne zarządzanie energią. Według dwukrotnego mistrza świata, japoński obiekt przestał testować umiejętności najlepszych kierowców globu. Wszystko przez konieczność ładowania akumulatorów w miejscach, które dawniej budziły największy respekt w całym kalendarzu Formuły 1.

Technologia zabija ducha rywalizacji na Suzuce

Problemem są sekcje wysokich prędkości, takie jak słynne „Esses” czy zakręt Spoon. Nowe regulacje wymagają oszczędzania energii, co zmusza kierowców do pokonywania tych łuków znacznie wolniej. Alonso twierdzi, że teraz te fragmenty służą jedynie jako stacje ładowania baterii, by mieć pełną moc na prostych. Hiszpan wypalił nawet, że w takich warunkach bolid mógłby poprowadzić kucharz lub połowa członków zespołu, bo rola czystych umiejętności i odwagi została zmarginalizowana przez systemy hybrydowe.

Nie wszyscy w padoku podzielają tak skrajną opinię weterana. Gabriel Bortoleto z Audi zaznacza, że wykręcenie idealnego kółka w kwalifikacjach wciąż wymaga ogromnej precyzji i sprawia frajdę. Z kolei Charles Leclerc z Ferrari docenia reakcję FIA, która ograniczyła limit wykorzystania energii z 9 do 8 MJ na weekend w Japonii. Monakijczyk przyznaje, że jazda w kwalifikacjach bywa frustrująca, ale wierzy w wypracowanie lepszych rozwiązań przed kolejnymi startami w Miami.

Obecna sytuacja na Suzuce przypomina problemy znane z toru Albert Park w Melbourne. Brak stref mocnego hamowania uniemożliwia naturalne odzyskiwanie energii, co wymusza na kierowcach odpuszczanie gazu w szybkich zakrętach. FIA oraz zespoły planują teraz serię spotkań, aby przeanalizować dane i zaproponować zmiany w przepisach kwalifikacyjnych. Alonso pozostaje jednak nieugięty w swojej ocenie, twierdząc, że prawdziwe wyzwanie dla kierowcy w tych sekcjach po prostu wyparowało.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!