Inter Mediolan jest o krok od sfinalizowania nowej umowy z Francesco Pio Esposito. Jak donosi Alfredo Pedulla, młody napastnik z rocznika 2005 podpisze kontrakt, który przekreśla plany transferowe Manchesteru United.
Władze klubu z Mediolanu planowały te rozmowy już od początku 2026 roku, chcąc zabezpieczyć przyszłość zawodnika, który stał się rewelacją poprzednich rozgrywek. Esposito ma zarabiać około 3,5 miliona euro rocznie plus dodatkowe bonusy. To jasny sygnał dla konkurencji z Premier League, w tym Newcastle United, że Włosi nie zamierzają pozbywać się swojego diamentu. Cristian Chivu widzi w nim kluczowy element układanki na nadchodzący sezon, stawiając go obok takich gwiazd jak Lautaro Martinez czy Marcus Thuram.
Zaufanie Chivu i wielki przełom w Mediolanie
Eksplozja formy Esposito nie jest dziełem przypadku, a fundamenty pod jego sukces położyło wypożyczenie do Spezii w sezonie 2024/25, gdzie zdobył 17 bramek. Po powrocie do Mediolanu trener Cristian Chivu odważnie postawił na młodzieżowca, dając mu szansę w 35 meczach ligowych. Siedem goli strzelonych w drodze po Scudetto utwierdziło zarząd w przekonaniu, że warto zainwestować w napastnika ogromne pieniądze. Manchester United, szukający wzmocnień w ataku, musi teraz pilnie zmienić kierunek poszukiwań.
Przedłużenie współpracy z Esposito to tylko jeden z elementów szerszej strategii Interu. Klub, według informacji Fabrizio Romano, zabezpieczył już przyszłość Yanna Bissecka, a dodatkowo wzmacnia skład głośnymi nazwiskami. Do zespołu ma dołączyć John Stones na zasadzie wolnego transferu. W tak silnej kadrze Esposito będzie musiał walczyć o każdą minutę, ale dotychczasowe zaufanie szkoleniowca sugeruje, że 20-latek może stać się centralną postacią ofensywy w kampanii 2026/27.
