Obecny kalendarz ATP Tour staje się nie do zniesienia dla najlepszych tenisistów świata. Fala rezygnacji z turnieju Canadian Open wstrząsnęła kibicami, gdy start w zawodach rangi Masters odwołali Novak Djoković, Jannik Sinner oraz Carlos Alcaraz. Do grona nieobecnych dołączyli również Alexander Bublik i Sebastian Korda, co stawia pod znakiem zapytania sens nowej formuły rozgrywek.
Eksperci wskazują, że głównym problemem jest kontrowersyjne rozszerzenie turniejów Masters z siedmiu do dwunastu dni, wprowadzone w sezonie 2025. Tenisiści muszą teraz wybierać między startami, aby zachować siły na najważniejsze imprezy. Andrea Petkovic zauważa, że sezon męski jest o kilka tygodni dłuższy niż kobiecy, co przy braku odpowiedniej przerwy na regenerację zmusza liderów rankingu do drastycznych decyzji i rezygnacji z gry w Kanadzie na rzecz późniejszego występu w Cincinnati.
Problem przeładowanego kalendarza i trudne wybory liderów
Sytuacja jest alarmująca, ponieważ zawodnicy nie mają czasu na odpoczynek między sezonami. „Nie ma ani jednego sportu, który nie miałby sześciotygodniowej lub ośmiotygodniowej przerwy. W tenisie czasem tego nie ma. Musisz jakoś wcisnąć wakacje, a potem już przygotowywać się do kolejnego sezonu” – przyznała Andrea Petkovic w podcaście The Big T. Jej zdaniem połączenie dwóch dwutygodniowych turniejów z rzędu to dla organizmów zawodników zbyt duże obciążenie.
Dodatkowym obciążeniem dla mężczyzn są występy w Davis Cup oraz ATP Finals, które znacząco wydłużają rok startowy w porównaniu do cyklu WTA. Podczas gdy turniej finałowy dla najlepszej ósemki wciąż cieszy się prestiżem, zainteresowanie Pucharem Davisa w ostatnich latach wyraźnie spadło. Najlepsi gracze, tacy jak Sinner czy Djoković, wolą skupić się na weryfikacji formy przed US Open w jednym wybranym miejscu, co uderza w prestiż kanadyjskich zawodów.
