Manny Pacquiao wyrasta na głównego bohatera sportowych aren w Stanach Zjednoczonych. Legendarny bokser pojawił się w Madison Square Garden, gdzie New York Knicks mierzyli się z Toronto Raptors. Jak donoszą media, Pacquiao wywołał ogromne poruszenie wśród nowojorskiej publiczności.
Były król rankingów bez podziału na kategorie wagowe został oficjalnie przedstawiony pod koniec pierwszej kwarty, co spotkało się z głośnym aplauzem fanów. Na trybunach doszło do spotkania Pacquiao z Jordanem Clarksonem. Filipińsko-amerykański obrońca Knicks, który w 18 minut zdobył 10 punktów i zaliczył 4 asysty, od lat utrzymuje bliskie relacje z pięściarzem. Obaj sportowcy znają się doskonale, a w przeszłości wspólnie grali w szachy w posiadłości Pacquiao w Forbes Park oraz spotykali się podczas treningów w Wild Card Boxing Club.
Dominacja Knicks i wielki powrót Pacquiao
Zwycięstwo Knicks nad Raptors 112:95 pozwoliło drużynie z Nowego Jorku przypieczętować trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej. Obecność Pacquiao w Nowym Jorku jest częścią jego intensywnej podróży po USA, która rozpoczęła się od wizyty na walce syna, Jimuela, w Kalifornii. 47-letni bokser odwiedził wcześniej mecze LA Galaxy w MLS, LA Clippers w NBA oraz hokejowe starcie LA Kings. W środę Pacquiao rzucał również honorową pierwszą piłkę na Yankee Stadium podczas meczu baseballowego z Oakland Athletics.
Wizyta w Stanach Zjednoczonych przypada na czas przygotowań do wielkiego wydarzenia bokserskiego. Manny Pacquiao ma zaplanowany rewanż ze swoim wieloletnim rywalem, Floydem Mayweatherem Jr. Walka odbędzie się 19 września i będzie transmitowana na platformie Netflix. Spotkanie w Madison Square Garden było jednym z ostatnich przystanków Filipińczyka przed powrotem do ścisłego reżimu treningowego.
