Legenda BBC odsunięta po 23 latach. Gorzkie słowa o upokorzeniu: „Wysłali mnie na pastwisko”

Karol MisztaKarol Miszta
12 lipca 2026 21:55
Legenda BBC odsunięta po 23 latach. Gorzkie słowa o upokorzeniu: „Wysłali mnie na pastwisko”
Źródło: tennis365.com

Andrew Castle, legendarny głos Wimbledonu, kończy swoją przygodę z BBC w atmosferze ogromnego rozczarowania. Po skomentowaniu finału w 2026 roku, który był jego ostatnim w roli głównego sprawozdawcy, dziennikarz otwarcie przyznał, że czuje się „wysłany na pastwisko”. To koniec pewnej epoki w brytyjskim sporcie, naznaczony bolesnym rozstaniem z nadawcą, dla którego Castle pracował przez ostatnie 23 lata.

Konflikt wybuchł, gdy BBC zaproponowało Castle’owi degradację do relacjonowania meczów niższej rangi, co miało być elementem odświeżania wizerunku stacji i stawiania na młodsze twarze. Były zawodnik z pierwszej setki rankingu ATP uznał tę ofertę za upokarzającą i zdecydował się całkowicie opuścić zespół. „Czy jestem zdenerwowany? Tak, byłem i pozostanę taki do końca, wiedząc, że to mój ostatni rok” – wyznał Castle w rozmowie z mediami, nie kryjąc żalu z powodu sposobu, w jaki potraktowano go po dwóch dekadach służby.

Kulisy wielkiej kariery i bolesne pożegnanie z mikrofonem

Castle był obecny przy najważniejszych momentach w historii współczesnego tenisa, od pierwszego triumfu Rogera Federera w 2003 roku po historyczne zwycięstwo Andy'ego Murraya. To jego głos towarzyszył Brytyjczykom, gdy Murray przełamywał 77-letnią klątwę w 2013 roku. „Sportowa nieśmiertelność nie przychodzi łatwo” – wspomina Castle swoją słynną linię z tamtego finału. Mimo ogromnego doświadczenia i udziału w legendarnym meczu Federera z Nadalem w 2008 roku, stacja zdecydowała się na radykalne zmiany w obsadzie.

Miejsce Castle'a w 2027 roku ma zająć Andrew Cotter. Choć styl komentowania Castle'a często dzielił opinię publiczną, wielu ekspertów uważa, że propozycja degradacji była formą konstruktywnego zwolnienia. Dziennikarz z sentymentem wspomina pracę w kabinie, nawet zabawne incydenty, jak ten, gdy Tim Henman uderzył go łokciem w głowę z radości po sukcesie Murraya. „To wielki przywilej siedzieć w tej kabinie i przeprowadzić 20 finałów singla mężczyzn” – podsumował Castle, kończąc swoją misję w Londynie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus MŚ 2026 - ostatnia szansa
ODBIERAM arrow_forward
confirmation_number
Bonus MŚ 2026 - ostatnia szansa
ODBIERAM REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus MŚ 2026 - ostatnia szansa
ODBIERAM bolt REKLAMA
% Fortuna
550 PLN ODBIERAM
REKLAMA
verified Bonus MŚ 2026 - ostatnia szansa
550 PLN ODBIERAM
REKLAMA