Były reprezentant Anglii, Paul Parker, nie owija w bawełnę, oceniając potencjalne losy Trenta Alexandra-Arnolda w Realu Madryt. Jego zdaniem, gwiazdor znany z fenomenalnych podań może boleśnie zderzyć się z rzeczywistością na Santiago Bernabéu. Parker twierdzi, że bez radykalnej poprawy w grze obronnej, marzenia o podboju Madrytu mogą zamienić się w koszmar pod bacznym okiem jednych z najbardziej wymagających kibiców na świecie.
W skrócie:
- Paul Parker ostrzega, że Trent Alexander-Arnold ryzykuje, iż zostanie "wybuczany białymi chusteczkami" przez fanów Realu Madryt, jeśli nie pokaże pełni swoich możliwości.
- Były obrońca stawia Daniego Carvajala znacznie wyżej, nazywając go "prawdziwym prawym obrońcą", w przeciwieństwie do Trenta, którego styl określa mianem "hollywoodzkiego".
- Głównym zarzutem Parkera wobec Alexandra-Arnolda jest jego notoryczny brak umiejętności i chęci do gry w defensywie, co jego zdaniem jest powodem, dla którego nie jest nawet numerem jeden w reprezentacji Anglii.
Hollywood w Madrycie? Parker bezlitośnie: "To się tak nie skończy!"
Wielkie transfery do Realu Madryt zawsze budzą ogromne emocje, ale też wiążą się z gigantyczną presją. Wie o tym Paul Parker, który wieszczy Trentowi Alexandrowi-Arnoldowi bardzo trudne początki w stolicy Hiszpanii. Ikona Manchesteru United użyła nawet barwnego porównania, które dla każdego fana LaLiga jest doskonale zrozumiałe.
"Będzie musiał bardzo uważać, żeby nie dostać białych chusteczek!" — ostrzega Parker. Chodzi oczywiście o słynną pañoladę – tradycyjny hiszpański sposób, w jaki fani okazują swoje skrajne niezadowolenie z gry zawodnika lub całej drużyny.
"Jeśli myślisz, że jedziesz do Hollywoodu futbolu, żeby grać hollywoodzkie piłki i że to ci przyniesie przychylność? Nie sądzę, by tak było. Myślę, że musi wrócić do prawdziwego futbolu" — dodaje bez ogródek.
Carvajal kontra Trent. "Wystawiłbym Daniego bez wahania"
Parker nie ma wątpliwości, kto powinien być pierwszym wyborem na prawej obronie "Królewskich". Jego faworytem jest weteran i legenda klubu, Dani Carvajal. Były reprezentant Anglii widział go w akcji w półfinale i jest pod wrażeniem jego walorów.
"Widziałem, jak wchodził Carvajal, i to jest właśnie osoba, z którą Trent musi konkurować. Prawdziwy prawy obrońca, wielki prawy obrońca, który wygrał wszystko" — zachwyca się Parker.
Opisuje Hiszpana jako zawodnika nieustępliwego, agresywnego, który świetnie włącza się do ataku i potrafi dojść do linii końcowej boiska. Na pytanie, kogo by wybrał, odpowiedź jest jednoznaczna:
"Zacząłbym z Carvajalem zamiast Trenta. Myślę, że trzeba dać mu szansę, by udowodnił, że po zerwaniu więzadła krzyżowego wciąż jest tym samym graczem".
Problem u podstaw. "On nigdy nie był prawym obrońcą"
Najcięższe zarzuty Parker kieruje jednak w stronę fundamentów gry Alexandra-Arnolda. Uważa, że jego problemy w defensywie są tak głębokie, że dyskwalifikują go jako czołowego defensora.
"Zastanawiasz się, kto właściwie sprowadził Trenta. Czy to był odchodzący menedżer, czy nadchodzący? Nie sądzę, żeby Xabi Alonso by go ściągnął..." — spekuluje Parker.
"Gdyby był numerem jeden na prawej obronie w Anglii, miałoby to sens, ale on nie jest nawet najlepszym prawym obrońcą w kadrze. I to dlatego, że nigdy nie był prawym obrońcą, ponieważ nie potrafi i nie chce bronić" — kończy swoją druzgocącą analizę.
