Elland Road staje się centrum transferowych wydarzeń w ostatnich godzinach letniego okna. Leeds United otrzymało niespodziewaną propozycję zakontraktowania napastnika Wolverhampton, który dostał zielone światło na zmianę barw klubowych. Daniel Farke desperacko szuka wzmocnień formacji ofensywnej, a dostępność doświadczonego zawodnika może okazać się rozwiązaniem jego problemów. Czas ucieka, a negocjacje muszą toczyć się w błyskawicznym tempie.
Według doniesień TEAMtalk, Hwang Hee-chan został zaoferowany Leeds United jako opcja na ostatnią chwilę. Sytuacja jest o tyle istotna, że od tego ruchu zależy przyszłość Wilfrieda Gnonto. Włoski skrzydłowy ma już wypracowane porozumienie z Fiorentiną w sprawie wypożyczenia do Serie A, jednak władze angielskiego klubu wstrzymują ten ruch. Warunkiem koniecznym do odejścia Włocha jest wcześniejsze znalezienie solidnego następcy, który wypełni lukę w składzie.
Transferowa układanka Daniela Farke
Leeds United w tym oknie transferowym sprowadziło już takich graczy jak James Trafford, Tarik Muharemovic, Nico Elvedi, Harry Wilson oraz Michael Zefferer. Mimo tych wzmocnień, odejścia kilku zawodników zmusiły sztab szkoleniowy do dalszych poszukiwań w ataku. Pierwotnym celem był Mykhailo Mudryk, jednak ukraiński skrzydłowy jest obecnie bliski przenosin do Tottenhamu na zasadzie wypożyczenia. To sprawiło, że uwaga klubu skupiła się na alternatywach, wśród których najwyżej stoją akcje gracza Wolves.
Hwang Hee-chan, który w swojej dotychczasowej karierze zdobył 90 bramek, był wcześniej łączony z Fulham oraz Crystal Palace. 30-letni napastnik dysponuje dużym doświadczeniem na poziomie Premier League, co czyni go atrakcyjnym celem dla Farke. Wolves są otwarci na negocjacje, ale ostateczna decyzja należy do zarządu Leeds, który musi działać pod ogromną presją czasu.
Sprowadzenie Koreańczyka mogłoby znacząco podnieść jakość ofensywną zespołu przed nadchodzącymi wyzwaniami ligowymi. Jeśli Leeds United zdecyduje się na ten krok, będzie to jeden z najbardziej dynamicznych ruchów w końcówce okna. Wszystko zależy teraz od tego, jak szybko uda się sfinalizować formalności z Wolverhampton. Kibice na Elland Road z niecierpliwością czekają na oficjalne komunikaty, które mogą zdefiniować siłę rażenia ich drużyny na najbliższe miesiące.
