Radosław Bella nie poprowadzi Lechii Gdańsk do Ekstraklasy — asystent zwolnionego Johna Carvera otrzymał wypowiedzenie, a klub stoi w obliczu gruntownych zmian kadrowych i finansowych zapowiedzianych przez Paolo Urfera.
Kibice gdańskiego klubu wiązali z Radosławem Bellą konkretne nadzieje. Część z nich liczyła, że 38-latek, który pełnił funkcję asystenta Johna Carvera, przejmie stery drużyny i pokieruje nią w walce o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Te oczekiwania nie doczekają się realizacji. Karol Bugajski z „Przeglądu Sportowego" jako pierwszy poinformował o wypowiedzeniu złożonym asystentowi, a ustalenia WP SportoweFakty potwierdzają, że współpraca Belli z Lechią dobiegła końca.
Odejście Belli to zaledwie fragment szerszego obrazu. Po ostatnim meczu sezonu klub opuścił trener Carver, a kilku zawodników — w tym Rifet Kapić — publicznie zapowiedziało, że więcej nie założy biało-zielonych barw. Problem w tym, że Blackwell nie wie jeszcze, kogo będzie szkolił: duża część piłkarzy sygnalizuje chęć odejścia.
Do tego dochodzi wymiar finansowy. Paolo Urfer zapowiedział, że Lechię czekają gruntowne zmiany zarówno personalne, jak i budżetowe — a te ostatnie już przed przebudową nie napawały optymizmem. Kibice Gdańszczan mają zatem pełne prawo podchodzić do najbliższych miesięcy z niepokojem.
Lechia Gdańsk spadła z Ekstraklasy po tym, jak w ostatniej kolejce przegrała na wyjeździe z Niecieczą. Zwycięstwo w tym meczu dawało ekipie z Trójmiasta utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Warto przypomnieć, że Gdańszczanie rozpoczynali sezon z minusowym dorobkiem punktowym ze względu na karę nałożoną przez PZPN.
