Lechia z nowym rekordem transferowym? To byłby szok!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
2 kwietnia 2026 11:22
Lechia z nowym rekordem transferowym? To byłby szok!

Tomas Bobcek, lider klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy, może latem pożegnać się z Lechią Gdańsk — a kwota, którą się za niego oczekuje, mogłaby na stałe wpisać się w historię polskiej piłki. W klubie z Trójmiasta są jednak ostrożni co do tego, ile realnie będzie można zyskać za zawodnika.

Słowacki napastnik trafił do Lechii we wrześniu 2023 roku z Ružomberoku za 600 tysięcy euro. Dziś, zaledwie dwa i pół roku później, jego aktualna wycena rynkowa sięga 7 milionów euro. Cyfry z bieżącego sezonu PKO BP Ekstraklasy w pełni uzasadniają ten skok: 24-latek zagrał w 22 meczach ligowych, w których zdobył 14 bramek i dołożył 5 asyst. Wliczając STS Puchar Polski, jego bilans w tym sezonie wynosi łącznie 15 goli i 5 asyst w 25 spotkaniach.

Bobcek jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy — i ta skuteczność nie uszła uwadze innych klubów. W wielu mediach latem odejście napastnika z Trójmiasta traktowane jest niemal jako pewnik.

Lechia nie dała się zaskoczyć. Zdając sobie sprawę z rosnącej wartości zawodnika, klub zabezpieczył się wcześniej, podpisując z nim nową umowę obowiązującą do 30 czerwca 2030 roku. To rozwiązanie działa jednak w obie strony: ani Bobcek, który dobrze czuje się w Gdańsku, ani klub nie są postawieni pod ścianą i nie muszą podejmować żadnych decyzji pod presją czasu.

Gdańszczanie wysoko wyceniają swojego najskuteczniejszego zawodnika. Mówi się, że klub może żądać za niego nawet 10 milionów euro — kwoty, która byłaby absolutnym rekordem transferowym w historii Lechii. Nie można również wykluczyć scenariusza, w którym klub pokusi się o pobicie ekstraklasowego rekordu wszech czasów, który wynosi aktualnie 11 milionów euro.

Według informacji naszych źródeł, ten wariant jest jednak na chwilę obecną bardzo mało prawdopodobny. Bardziej realistyczne widełki to od 6 do 8 milionów euro.

Ewentualny transfer ma jednak swoją dodatkową komplikację. Lechia Gdańsk będzie zobowiązana przekazać Ružomberokowi 30 procent kwoty uzyskanej ze sprzedaży napastnika — co oznacza, że rzeczywisty zysk dla gdańskiego klubu będzie odpowiednio niższy od deklarowanej ceny.

Wśród potencjalnych kierunków wymienia się m.in. Widzew Łódź — jako jedyny klub z PKO BP Ekstraklasy, który mógłby sprostać finansowym oczekiwaniom Lechii. Trójmiejski klub preferuje jednak transfer zagraniczny i nie kryje niechęci do scenariusza, w którym ich najlepszy strzelec zasilałby bezpośredniego krajowego rywala.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!