Jagiellonia Białystok przedłużyła kontrakt z Adrianem Siemieńcem do końca czerwca 2027 roku, a nowe porozumienie zawiera zapis, który skutecznie zamyka drogę do polskich klubów — klauzulę wykupu możliwą do aktywowania wyłącznie przez zagranicznych pracodawców.
Od dłuższego czasu w środowisku mówiło się, że w przypadku rozstania z Jagiellonią Siemieniec mógłby liczyć na atrakcyjne finansowo oferty z krajowej ekstraklasy — jako najbardziej prawdopodobnych kandydatów wskazywano Lecha Poznań oraz Widzew Łódź.
Tymczasem nowa umowa skutecznie przekreśla ten scenariusz. Klauzula wykupu wpisana w kontrakt może zostać aktywowana jedynie przez klub z ligi zagranicznej, co oznacza, że żaden zespół Ekstraklasy — niezależnie od warunków finansowych, jakie byłby w stanie zaproponować — nie będzie w stanie pozyskać szkoleniowca w ramach tego mechanizmu.
Dla porządku warto zaznaczyć, że w Widzewie pracuje obecnie Aleksandar Vuković i nic nie wskazuje na zmianę tej sytuacji, natomiast ławką Lecha Poznań kieruje Niels Frederiksen.
Siemieniec trafił na ławkę trenerską Jagiellonii 4 kwietnia 2023 roku. W ciągu trzech sezonów poprowadził „Żółto-Czerwonych" w 146 oficjalnych spotkaniach, z których 72 zakończył zwycięstwem. Klub w oficjalnym komunikacie podkreśla, że w tym czasie Jagiellonia „wypracowała unikalny i rozpoznawalny styl gry, budując trwałe fundamenty pod sukcesy w nadchodzących latach".
Jak zaznaczono w ogłoszeniu, nowe porozumienie „w bardziej szczegółowy sposób zabezpiecza interesy klubu oraz samego trenera w kontekście jego dalszego rozwoju zawodowego, w tym ewentualnych ofert z lig zagranicznych, a także gwarantuje stabilizację na kluczowym miejscu w pionie sportowym".
Zawarte porozumienie klub opisuje jako „naturalną kontynuację drogi obranej przed trzema laty".
Nowy format współpracy pomiędzy Siemieńcem a Jagiellonią sprawia, że nie ma szans, by szkoleniowiec do końca przyszłego sezonu trafił na ławkę trenerską do Poznania, Łodzi, Krakowa, Warszawy czy też klubów z innych miast.
