Lech nie rzuci się do odrabiania strat? Szkoleniowiec ma swój plan

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
19 marca 2026 11:33
Lech nie rzuci się do odrabiania strat? Szkoleniowiec ma swój plan

Niels Frederiksen nie zamierza od pierwszych minut rzucać się na bramkę rywala.  Dwubramkowy deficyt przed rewanżem z Szachtarem Donieck trener Lecha Poznań chce odrabiać przez kontrolę posiadania i cierpliwość, a nie desperacki atak od pierwszej minuty.

Frederiksen na konferencji przedmeczowej był w tej kwestii jednoznaczny. 

„To nie jest wymarzony punkt wyjścia, ale wierzymy, że awans jest możliwy" — powiedział szkoleniowiec Kolejorza. Zarazem od razu zakreślił granicę między wiarą a desperacją: „Nie zamierzamy rzucać wszystkiego na jedną szalę i próbować strzelić dwóch goli w pierwsze dziesięć minut".

Plan duńskiego trenera opiera się na dwóch filarach — organizacji i piłce.

„To będzie wymagało cierpliwości, dobrej organizacji i spokoju przy piłce" — tłumaczył. 

W jego rozumowaniu posiadanie to nie tylko środek do kreowania sytuacji, lecz narzędzie zarządzania intensywnością:

„Im dłużej będziemy się utrzymywać przy piłce, tym mniej będziemy musieli za nią biegać, co będzie kluczowe". 

Frederiksen wskazał też na pierwszy mecz jako dowód, że ta strategia ma podstawy: 

„Pierwszy mecz pokazał, że potrafimy kreować szanse przeciwko Szachtarowi. Jeśli strzelimy jednego gola, wszystko stanie się możliwe".

Punktem wyjścia dla Lecha jest wynik z 12 marca — 1:3.  Bramki Marlona Gomesa z 36. minuty i Newertona trzy minuty po przerwie postawiły Kolejorza pod murem, zanim Mikael Ishak zdołał zmniejszyć straty w 70. minucie. Wynik przypieczętował Isaque Silva na kwadrans przed końcem.

Aby awansować bez dogrywki, Lech musi wygrać co najmniej trzema bramkami przewagi. Wygrana 2:0 doprowadzi jedynie do dogrywki, z kolei każde inne zwycięstwo różnicą jednej bramki — bez względu na wynik — oznacza odpadnięcie. Rywalem jest Szachtar, który fazę ligową Ligi Konferencji ukończył na szóstym miejscu i do fazy pucharowej wszedł z awansu bezpośredniego.

W pierwszym meczu Ukraińcy wystawili siedmiu Brazylijczyków w podstawowym składzie. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w ćwierćfinale z lepszym z pary AZ Alkmaar – Sparta Praga. Finał zaplanowano na 27 maja w Lipsku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!