Więcej o klubie: Lech Poznań →

Lech nie rzuci się do odrabiania strat? Szkoleniowiec ma swój plan

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Lech nie rzuci się do odrabiania strat? Szkoleniowiec ma swój plan

Niels Frederiksen nie zamierza od pierwszych minut rzucać się na bramkę rywala.  Dwubramkowy deficyt przed rewanżem z Szachtarem Donieck trener Lecha Poznań chce odrabiać przez kontrolę posiadania i cierpliwość, a nie desperacki atak od pierwszej minuty.

Frederiksen na konferencji przedmeczowej był w tej kwestii jednoznaczny. 

„To nie jest wymarzony punkt wyjścia, ale wierzymy, że awans jest możliwy" — powiedział szkoleniowiec Kolejorza. Zarazem od razu zakreślił granicę między wiarą a desperacją: „Nie zamierzamy rzucać wszystkiego na jedną szalę i próbować strzelić dwóch goli w pierwsze dziesięć minut".

Plan duńskiego trenera opiera się na dwóch filarach — organizacji i piłce.

„To będzie wymagało cierpliwości, dobrej organizacji i spokoju przy piłce" — tłumaczył. 

W jego rozumowaniu posiadanie to nie tylko środek do kreowania sytuacji, lecz narzędzie zarządzania intensywnością:

„Im dłużej będziemy się utrzymywać przy piłce, tym mniej będziemy musieli za nią biegać, co będzie kluczowe". 

Frederiksen wskazał też na pierwszy mecz jako dowód, że ta strategia ma podstawy: 

„Pierwszy mecz pokazał, że potrafimy kreować szanse przeciwko Szachtarowi. Jeśli strzelimy jednego gola, wszystko stanie się możliwe".

Punktem wyjścia dla Lecha jest wynik z 12 marca — 1:3.  Bramki Marlona Gomesa z 36. minuty i Newertona trzy minuty po przerwie postawiły Kolejorza pod murem, zanim Mikael Ishak zdołał zmniejszyć straty w 70. minucie. Wynik przypieczętował Isaque Silva na kwadrans przed końcem.

Aby awansować bez dogrywki, Lech musi wygrać co najmniej trzema bramkami przewagi. Wygrana 2:0 doprowadzi jedynie do dogrywki, z kolei każde inne zwycięstwo różnicą jednej bramki — bez względu na wynik — oznacza odpadnięcie. Rywalem jest Szachtar, który fazę ligową Ligi Konferencji ukończył na szóstym miejscu i do fazy pucharowej wszedł z awansu bezpośredniego.

W pierwszym meczu Ukraińcy wystawili siedmiu Brazylijczyków w podstawowym składzie. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w ćwierćfinale z lepszym z pary AZ Alkmaar – Sparta Praga. Finał zaplanowano na 27 maja w Lipsku.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!