LeBron James nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej swojej przyszłości w NBA. Po tym, jak Los Angeles Lakers zakończyli sezon porażką z Minnesota Timberwolves i odpadli już w pierwszej rundzie play-offów, 41-letni koszykarz przyznał, że nie wie, czy wróci na parkiet w kolejnym sezonie.
Jakie plany na przyszłość ma LeBron James?
„Nie mam odpowiedzi na to pytanie. To coś, o czym muszę porozmawiać z żoną, bliskimi i sam ze sobą. Zastanowić się, co dalej i jak długo jeszcze chcę grać. Na ten moment naprawdę nie wiem” – powiedział James po meczu, w którym zdobył 22 punkty, 7 zbiórek i 6 asyst, nie zdoławszy jednak uchronić Lakers przed porażką 96:103.
Choć koniec sezonu nie przyniósł spodziewanych sukcesów, James pokazał, że wciąż potrafi grać na wysokim poziomie. Zakończył 22. sezon w NBA jako najlepszy strzelec w historii ligi, a jeśli zdecyduje się na kolejne rozgrywki, pobije rekord długości kariery, który obecnie współdzieli z Vince’em Carterem.
„To moja decyzja – czy będę dalej grał i jak długo będę to robił. Tylko ode mnie to zależy” – podkreślił LeBron, odcinając się od spekulacji.
Duet James–Doncić i możliwość gry z synem
Miniony sezon Lakers był pełen zmian i wyzwań. Najgłośniejszym ruchem transferowym było sprowadzenie Luki Doncicia w zamian za Anthony’ego Davisa. Jednak duet James–Doncić miał niewiele okazji do wspólnej gry – wystąpili razem w zaledwie 21 meczach. Mimo to LeBron nie ukrywał, że wizja pełnego sezonu u boku Doncicia, którego określił „ulubionym aktywnym zawodnikiem NBA”, może być kuszącym powodem, by odłożyć decyzję o zakończeniu kariery.
Nie bez znaczenia jest też potencjalna możliwość gry u boku syna, Bronny’ego, który wkrótce może zasilić szeregi Lakers. „To byłoby coś wyjątkowego” – przyznał James wcześniej w tym sezonie.
Czas niezbędny do budowy zespołu
Choć kibice Lakers liczyli na głębszy marsz w play-offach, James podkreślał, że zespół potrzebował więcej czasu na zgranie po wielkich zmianach. „Kiedy dokonujesz tak dużych transferów w trakcie sezonu, zawsze jest to wyzwanie. Potrzebowaliśmy czasu, żeby się dotrzeć. Uważam, że końcówka sezonu była solidna – zakończyliśmy go w pierwszej trójce Zachodu” – ocenił.
Przyszłość LeBrona pozostaje więc niepewna. Czy zdecyduje się na 23. sezon w NBA, aby bić kolejne rekordy i powalczyć o jeszcze jeden tytuł z Lakers? Fani muszą uzbroić się w cierpliwość – odpowiedź poznamy dopiero po spokojnej analizie samego zawodnika.
