Joan Laporta, obecny prezydent FC Barcelony, nie pozostawił żadnych wątpliwości co do swoich planów na przyszłość. W wywiadzie udzielonym stacji RAC1 po zdobyciu przez klub mistrzostwa Hiszpanii, jasno zadeklarował chęć ponownego kandydowania w wyborach prezydenckich, które odbędą się w 2026 roku.
Najważniejsze informacje:
- Joan Laporta potwierdził zamiar kandydowania w kolejnych wyborach na prezydenta FC Barcelony w 2026 roku
- Barcelona zdobyła mistrzostwo LaLiga 2024/2025, pokonując w decydującym meczu Espanyol 2:0
- Hansi Flick przedłuży kontrakt do 2027 roku, a zespół we wrześniu ma wrócić na odnawiany Spotify Camp Nou
Laporta: "Oczywiście, że wystartuję w wyborach" - prezes Barcelony pewny przyszłości projektu
"Oczywiście, że tak," odpowiedział stanowczo na pytanie dziennikarza. "Widzę, że osiągnęliśmy zamierzone rezultaty i wykonujemy bardzo dobrą pracę. Pomyśl skąd przyszliśmy i gdzie jesteśmy teraz."
Katalończyk podkreślił jednak, że nie zamierza wykorzystywać obecnej euforii po zdobyciu tytułu i przyspieszać wyborów.
"Nie jestem oportunistą," stwierdził. "Próbowano nas destabilizować, musieliśmy podejmować trudne decyzje, ale wyniki dały nam rację i wierzę, że projekt zasługuje na kontynuację. Czuję, że mam siłę, by to kontynuować."
Laporta nazwał niedawno zdobyte mistrzostwo "najtrudniejszą LaLigą" w czasie swojej kadencji, zaznaczając, że sukces przyszedł "pomimo wielu prób destabilizacji" klubu. Prezydent nie ukrywał także dumy z pracy wykonanej przez Hansiego Flicka, który w swoim pierwszym sezonie jako trener Barcelony zdobył już trzy trofea.
Noc celebracji i plany na przyszłość FC Barcelony
Drużyna świętowała zdobycie mistrzostwa w wyjątkowy sposób. Najpierw repliki pucharów za LaLigę i Puchar Króla zostały przeniesione do dyskoteki Luz de Gas, a następnie zawodnicy kontynuowali świętowanie w innym lokalu w Barcelonie. Wcześniej kilku piłkarzy, wśród nich Pedri, Iñigo, Olmo i Eric, wybrało się na rowerach do szpitala, by odwiedzić kontuzjowanego Ferrana Torresa. Z kolei młody Casadó świętował z kibicami na słynnych Canaletes.
"Czują te barwy i są bardzo zjednoczeni. Mają wielką osobowość, a to wszystko osiągnął Hansi," powiedział Laporta, nie kryjąc zadowolenia z atmosfery panującej w zespole. Prezydent złożył także hołd zmarłemu 8 marca lekarzowi pierwszej drużyny, Carlesowi Miñarro: "To także LaLiga Carlesa Miñarro, a zawodnicy wspominali go przy wielu okazjach."
Prezes Barcelony potwierdził również, że trener Hansi Flick przedłuży swoją umowę z klubem do 2027 roku.
"Już o tym rozmawialiśmy, Deco dopracuje szczegóły i wkrótce ogłosimy kontynuację współpracy z Flickiem. On chce odnawiać kontrakt rok po roku," wyjaśnił Laporta. Jednocześnie nie szczędził pochwał dla niemieckiego szkoleniowca: "Jego praca była nadzwyczajna, wydobył z zawodników to, co najlepsze."
Lamine Yamal - nowa gwiazda klubu i powrót na Camp Nou
Szczególne słowa uznania Laporta skierował pod adresem młodej gwiazdy zespołu, Lamine Yamala.
"Lamine udowodnił, że jest geniuszem, wybrańcem do zrobienia wyjątkowej kariery, przypisanej najlepszym w historii," zachwycał się prezydent. "Jesteśmy przekonani, że zdobędzie indywidualne trofea, ale poprzez sukces zespołowy. On nie szuka osobistej chwały."
Laporta zapewnił również, że zespół powróci na odnowiony Spotify Camp Nou już we wrześniu, "jeśli nie pojawią się żadne nieprzewidziane okoliczności." Wyjaśnił, że "prace postępują w znacznie szybszym tempie" i stwierdził, że "inauguracja nowego stadionu będzie symbolem ekonomicznego powrotu do zdrowia klubu."
Na pytanie o możliwe wzmocnienia, prezydent podkreślił, że najpierw trzeba "docenić obecną kadrę."
"Mamy bardzo dobry, zrównoważony zespół. Oczywiście, chcielibyśmy mieć najlepszych, ale nie możemy się pomylić. Chcemy dbać o wychowanków, ponieważ siłą drużyny jest połączenie zawodników z domu z innymi wielkimi piłkarzami."
Na zakończenie Laporta podziękował kibicom: "To był ich sezon, byli z nami i nie zawiedli nas ani na Montjuïc, ani w finale Pucharu Króla w Sewilli. To historyczny sezon dzięki naszym socios."
