Los Angeles Lakers wyrastają na głównego faworyta w wyścigu o podpis Jonathana Kumingi, 23-letniego skrzydłowego Atlanta Hawks. Jak donoszą media, sytuacja na rynku transferowym uległa gwałtownej zmianie po ostatnich ruchach konkurencji.
Sytuacja Lakers poprawiła się, gdy Cleveland Cavaliers zakontraktowali Mario Hezonję. Ten ruch obsadził kluczową pozycję na skrzydle w Cleveland i pochłonął część dostępnych środków finansowych, co czyni ekipę z Los Angeles niemal jedynym realnym kierunkiem dla Kumingi. Brett Siegel z ClutchPoints przewiduje, że transakcja zostanie sfinalizowana poprzez wymianę typu sign-and-trade, w którą włączony zostanie Jarred Vanderbilt. Dla Lakers pozyskanie Kumingi jest priorytetem, gdyż szukają oni zawodnika do pierwszej piątki, który mógłby grać u boku Luki Doncicia po odejściu LeBrona Jamesa.
Przeszkody na drodze do porozumienia z Atlantą
Mimo korzystnego układu sił, negocjacje z Atlanta Hawks nie należą do łatwych. Źródła ligowe informują, że dotychczasowa oferta Lakers jest oceniana przez Hawks jako mało satysfakcjonująca. Kuminga oczekuje kontraktu na poziomie od 20 do 23 milionów dolarów rocznie, a ponieważ ani Lakers, ani Cavaliers nie mają tyle miejsca w budżecie, współpraca z Atlantą jest niezbędna. Cleveland wciąż posiada w składzie Maxa Strusa i Dennisa Schrodera, którzy mogą być dla Hawks bardziej atrakcyjnymi elementami wymiany niż to, co proponuje klub z Miasta Aniołów.
Sam zawodnik ma silne powiązania z Cleveland, gdzie trenował w 2025 roku i gdzie pracuje trener Kenny Atkinson, z którym Kuminga zna się z czasów gry w Golden State Warriors. „Jonathan lubi Cavs, lubi Kenny'ego Atkinsona, a Donovan Mitchell lubi jego” — przyznał agent zawodnika, Aaron Turner. Choć Lakers mają teraz czystszą drogę do transferu, sentymenty gracza i lepsze karty przetargowe Cavaliers sprawiają, że ostateczny sukces ekipy z Los Angeles wciąż stoi pod znakiem zapytania.
