Polska po wygranej z Mołdawią i konflikcie z Lewandowskim traci zaufanie bukmacherów. Kurs na awans do MŚ 2026 rośnie – w Betfan już 3.50. Czy jest się czego bać?
Kursy na awans Polski na MŚ 2026
Jeszcze niedawno nie było aż tak pesymistycznie. Po przyzwoitym starcie eliminacji – wygranych z Litwą i Maltą – można było odnieść wrażenie, że reprezentacja Polski w miarę spokojnie powalczy o miejsce na mundialu. Tymczasem bukmacherzy mają zupełnie inne zdanie. Kurs na to, że Polska awansuje do Mistrzostw Świata 2026, urósł właśnie w Betfan do poziomu 3.50. To jednoznaczny sygnał: wiara w sukces kadry Michała Probierza gwałtownie spada.
Nie chodzi wyłącznie o poziom sportowy. Na atmosferę wokół reprezentacji duży cień rzuciła decyzja Roberta Lewandowskiego, który ogłosił, że nie zamierza występować w kadrze, dopóki selekcjonerem pozostaje Probierz. Choć oficjalnym powodem miało być zmęczenie po sezonie, późniejsze wypowiedzi samego napastnika Barcelony nie pozostawiły złudzeń – głównym źródłem konfliktu było odebranie mu opaski kapitana. Nowym liderem zespołu został Piotr Zieliński. A Lewandowski? Pojawił się na trybunach podczas meczu z Mołdawią, ale na boisku już go nie zobaczymy – przynajmniej na razie.
Jakie szanse reprezentacji na awans na mundial 2026?
Polska wygrała z Mołdawią 2:0, żegnając Kamila Grosickiego, który zakończył reprezentacyjną karierę. Tyle że mecz miał charakter towarzyski, a przeciwnik nie należał do europejskiej czołówki. Dla bukmacherów nie był to żaden sygnał siły – raczej potwierdzenie, że drużyna w obecnym kształcie nie daje gwarancji sukcesu. I to mimo korzystnego terminarza i faktu, że grupa G – w której Polska rywalizuje z Holandią, Finlandią, Litwą i Maltą – nie należy do najtrudniejszych.
Problem polega na tym, że tylko zwycięzca grupy ma zagwarantowany bezpośredni awans. Drugie miejsce to ścieżka barażowa – ryzykowna, nieprzewidywalna, zależna od losowania i dyspozycji dnia. Kurs 3.50 na awans sugeruje, że bukmacherzy widzą tylko 28–29% szans na powodzenie. Z kolei kurs 1.30 na brak awansu mówi wiele o ich przewidywaniach – bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym Polska po prostu nie da rady.
To nie tylko statystyka. To wyraz bardzo konkretnego sceptycyzmu wobec drużyny, której brakuje lidera i stabilności. Probierz nie zamierza ustępować, federacja nie widzi powodu do zmian, a kadra – choć na papierze silna – wygląda na rozbitą wewnętrznie. Słowa Lewandowskiego o utracie zaufania do selekcjonera mają większe znaczenie niż jakikolwiek wynik w meczu towarzyskim.
