Dani Carvajal, 33-letni kapitan Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii, udzielił obszernego wywiadu dla "El Larguero" w Cadena Ser. Doświadczony obrońca, który powraca do gry w kadrze po kontuzji z listopada 2024 roku, szczerze wypowiedział się na temat konkurencji z Trentem Alexander-Arnoldem, nowego trenera Xabiego Alonso oraz innych aspektów funkcjonowania Królewskich.
W skrócie:
- Carvajal przyjmuje rywalizację z Trentem jako pozytywne wyzwanie, choć na ten moment Anglik ma więcej minut gry
- Według hiszpańskiego obrońcy zmiana trenera była konieczna - "cykl Ancelottiego dobiegł końca"
- Xabi Alonso wprowadza nowy styl gry z większym naciskiem na pressing i dyscyplinę taktyczną
Rywalizacja na prawej obronie
Jednym z najciekawszych wątków w bieżącym sezonie Realu Madryt jest rywalizacja o pozycję prawego obrońcy między wieloletnim filarem defensywy Carvajalem a sprowadzonym latem Alexander-Arnoldem. Hiszpan podchodzi do tej sytuacji z charakterystycznym dla siebie profesjonalizmem.
"To dobry chłopak, świetnie się zintegrował z zespołem. To twarda konkurencja i obaj będziemy walczyć o miejsce w składzie. Dla mnie to dobra sytuacja. Wielokrotnie moje najlepsze momenty formy przypadały na czas, gdy miałem poważną konkurencję" - wyjaśnił Carvajal, dodając: "Jesteśmy zawodnikami o różnych umiejętnościach, co daje trenerowi więcej opcji. To błogosławiony problem dla klubu i szkoleniowca."
Hiszpan przypomniał, że nie jest to jego pierwsza walka o miejsce w składzie: "Podobnie było z Danilo. Zaczynał jako podstawowy zawodnik u Beníteza, a ja zdołałem wywalczyć swoją pozycję. Podchodzę do tego z maksymalnym spokojem."
Na ten moment statystyki przemawiają jednak na korzyść Anglika - Trent ma na koncie 143 minuty gry (dwa mecze w pierwszym składzie i jeden na ławce), podczas gdy Carvajal rozegrał 127 minut (raz w pierwszym składzie i dwukrotnie jako rezerwowy).
Era Xabiego Alonso w Realu Madryt
Dani Carvajal nie ukrywa, że zmiana na stanowisku trenera była potrzebna, mimo ogromnych sukcesów, jakie Real Madryt osiągnął pod wodzą Carlo Ancelottiego.
"To była konieczna zmiana. Cykl Ancelottiego dobiegł końca, potrzebowaliśmy świeżej krwi. Z Xabim jest dobrze, przyswajamy nowe koncepcje, choć wciąż daleko nam do osiągnięcia naszego pełnego potencjału" - stwierdził kapitan Realu.
Zapytany o konkretne zmiany, jakie wprowadza Xabi Alonso, Carvajal odpowiedział:
"Mamy więcej dyscypliny w kwestii terminów i analiz wideo. Jeśli chodzi o styl gry, trener wymaga od nas pressingu wyżej na boisku, zespół zbliża linie do siebie. Wszyscy naciskamy bardziej jednolicie, jako drużyna."
Doświadczony obrońca dodał też realistyczną ocenę:
"W piłce wszystko jest bardzo obiektywne. Będzie lepiej, jeśli wygrywasz, a jeśli nie wygrywasz, będzie do dupy. Nie możesz polegać tylko na wyniku, ale to wyniki określają przyszłość zawodników."
Gwiazdy Realu pod lupą Carvajala
Hiszpański defensor wypowiedział się również na temat dwóch ofensywnych gwiazd Realu - Viniciusa Juniora i Kyliana Mbappé.
W przypadku Brazylijczyka Carvajal uważa, że zdrowa konkurencja działa na korzyść całego zespołu: "To, że zawodnik nie czuje się niezastąpiony, jest dobre dla drużyny i dla wszystkich." Ta wypowiedź sugeruje, że w obecnym Realu Madryt nikt nie ma zagwarantowanego miejsca w składzie.
Co do Mbappé, Carvajal docenia jego umiejętności, mimo że Francuz w poprzednim sezonie nie zdobył żadnego głównego trofeum: "Jest bardzo dobry. W zeszłym roku nie wygrał głównych rozgrywek, ale strzelił 44 gole. Nie zapominajmy, że to bardzo trudne osiągnięcie."
Na koniec Carvajal skomentował także współczesne przygotowania przedsezonowe, które znacząco różnią się od tradycyjnych:
"Teraz odpoczywasz tydzień, bo w następnym już dostajesz plan treningowy. Możesz odciąć się od piłki, ale nie od formy fizycznej. Ale da się z tym żyć, bo jeśli potem nie chcesz cierpieć..."
