Kryzys w Londynie i marsz gigantów. Manchester United ucieka rywalom, a Tottenham drży o byt

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
2 marca 2026 18:45
Kryzys w Londynie i marsz gigantów. Manchester United ucieka rywalom, a Tottenham drży o byt
Źródło: thehardtackle.com

28. kolejka Premier League przyniosła rozstrzygnięcia, które krystalizują układ sił na obu biegunach tabeli. Arsenal i Manchester City przetrwały trudne testy, natomiast Manchester United wskoczył na ligowe podium. W Londynie nastroje są jednak zgoła odmienne, bo Tottenham niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej.

Arsenal pokonał Chelsea 2:1 na Emirates Stadium, wykorzystując dwa rzuty rożne wykończone przez Jurriena Timbera i Williama Salibę. Kanonierzy pokazali wyrachowanie, a w doliczonym czasie gry komplet punktów uratował David Raya, popisując się kluczową interwencją. Zespół Mikela Arrety utrzymuje rytm przed kwietniowym starciem z Manchesterem City, który również nie zawiódł. Obywatele skromnie wygrali z Leeds United 1:0 po trafieniu Antoine’a Semenyo, udowadniając, że potrafią przepychać mecze nawet przy ogromnym obciążeniu kalendarza i nadchodzącym dwumeczu z Realem Madryt.

Wielkie powody do radości mają kibice na Old Trafford. Manchester United odrobił straty w starciu z Crystal Palace, wygrywając 2:1 dzięki asyście Bruno Fernandesa i skutecznie egzekwowanemu rzutowi karnemu. Wygrana ta wywindowała Czerwone Diabły na trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 51 punktów. Choć Aston Villa ma tyle samo oczek, to United legitymują się lepszym bilansem bramkowym. Taka sytuacja zmienia psychologię wyścigu o Ligę Mistrzów, stawiając ekipę z Manchesteru w roli uciekającego, a nie goniącego peleton.

Zupełnie inne nastroje panują w Tottenhamie, który uległ Fulham 1:2. To druga z rzędu porażka pod wodzą Igora Tudora, która pozostawia Spurs na 16. miejscu w tabeli. Przewaga nad strefą spadkową stopniała do zaledwie czterech punktów, a trener publicznie ostrzega przed wielkimi problemami wewnątrz klubu. Przed drużyną z północnego Londynu seria trudnych spotkań z Crystal Palace, Liverpoolem i Nottingham Forest, która zadecyduje o tym, czy widmo spadku stanie się dla nich brutalną rzeczywistością w końcówce sezonu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!