Borussia Dortmund drży o zdrowie swojego kapitana. Emre Can doznał urazu kolana w meczu z Bayernem Monachium, który może wykluczyć go z gry do końca sezonu.
Dramat rozegrał się w doliczonym czasie pierwszej połowy sobotniego hitu Bundesligi. Can nie był w stanie kontynuować gry i musiał opuścić murawę, co stawia pod znakiem zapytania jego dalsze występy w bieżących rozgrywkach. Niko Kovac przyznał po spotkaniu, że lekarz zespołu nie ma dobrych przeczuć. Wstępne badania nie napawają optymizmem, a sam zawodnik miał usłyszeć niepokojący dźwięk w kolanie podczas feralnego starcia. To potężny cios dla drużyny, która przegrała mecz i prawdopodobnie straciła szanse na tytuł.
Wiele wskazuje na to, że powrót 32-letniego pomocnika do składu został przeprowadzony zbyt szybko. Can pauzował przez cały luty, a mimo to Kovac od razu wystawił go w wyjściowej jedenastce na kluczowe mecze. Kapitan BVB wystąpił w przegranym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Atalancie Bergamo, tworząc blok obronny z Waldemarem Antonem i Ramy Bensebainim. Ten powrót okazał się jednak błędem, który może kosztować zawodnika wiele miesięcy rehabilitacji. Sztab medyczny chciał go zbadać wcześniej, ale piłkarz uparł się na kontynuowanie gry.
