Prezes koncernu Mercedes, Ola Kallenius, zadeklarował gotowość do obrony innowacji technologicznych swojego zespołu przed sądem w przypadku próby zmiany przepisów technicznych na sezon 2026 przez FIA. Spór koncentruje się wokół kontrowersyjnego stopnia sprężania w nowych jednostkach napędowych, który zdaniem konkurencji wykorzystuje niedopracowanie regulaminu.
Christian Horner broni innowacji Mercedesa
W Brackley narasta determinacja, by utrzymać przewagę technologiczną wypracowaną przed nadchodzącą rewolucją silnikową. Ola Kallenius, stojący na czele Mercedesa, zapowiedział podjęcie kroków prawnych, jeżeli Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) zdecyduje się na wprowadzenie regulacji uderzających w obecne rozwiązania konstrukcyjne zespołu. Niemiecki producent stoi na stanowisku, że ich pozycja w kwestii legalności silnika na rok 2026 jest „nie do podważenia”.
Sprawa związana jest z parametrem stopnia sprężania w cylindrach. Obecne przepisy FIA precyzyjnie określają, że stosunek ten musi wynosić 16:1 w temperaturze otoczenia. Inżynierowie Mercedesa znaleźli jednak sposób na zwiększenie tego wskaźnika w trakcie pracy jednostki na torze, gdy temperatury wzrastają. Ponieważ regulamin nie definiuje wymogów dotyczących stopnia sprężania podczas jazdy – kiedy przeprowadzenie kontroli technicznej jest niemożliwe – zespół uznaje swoje rozwiązanie za w pełni zgodne z literą prawa.
Cała sytuacja doprowadziła do powstania szerokiej koalicji przeciwników Mercedesa. Ferrari zainicjowało „sojusz polityczny” z pozostałymi rywalami, postulując wprowadzenie obowiązkowych wewnętrznych czujników, które monitorowałyby stopień sprężania w czasie rzeczywistym.
Realizacja tego pomysłu wymaga jednak jednomyślności wszystkich stajni, co przy sprzeciwie Mercedesa i jego zespołów klienckich wydaje się obecnie niemożliwe do osiągnięcia.
Wielu zaskoczyła postawa Christiana Hornera. Były szef Red Bulla niespodziewanie stanął w obronie innowacyjności Mercedesa, co może mieć drugie dno biznesowe. Horner prowadzi obecnie negocjacje z inwestorami Alpine, grupą Otro Capital, w sprawie zakupu udziałów w zespole z Enstone. Kluczowym faktem jest to, że od sezonu 2026 Alpine stanie się klientem Mercedesa, korzystając z ich jednostek napędowych.
