Konrad Laimer oczekuje od Bayernu Monachium pensji na poziomie 15 milionów euro rocznie. Negocjacje w sprawie nowego kontraktu Austriaka utknęły w martwym punkcie.
Według informacji podanych w podcaście Bayern Insider przez Sport Bild, rozmowy z 28-letnim reprezentantem Austrii okazują się wyjątkowo trudne. Obecna umowa zawodnika wygasa z końcem przyszłego sezonu, a piłkarz uważa, że zasługuje na znacznie większe pieniądze, niż oferują mu rekordowi mistrzowie Niemiec. Laimer zarabia aktualnie 8 milionów euro rocznie, więc jego żądania oznaczają niemal dwukrotny wzrost wynagrodzenia. Przedstawiciele zawodnika mają mocne argumenty, by domagać się tak wysokiej kwoty za podpis pod nowym dokumentem.
Austriak udowodnił swoją ogromną wartość jako uniwersalny żołnierz w kadrze z Monachium. Choć nominalnie jest pomocnikiem, pod wodzą Thomasa Tuchela z powodzeniem przekwalifikował się na klasowego prawego obrońcę. Z kolei u Vincenta Kompany'ego pokazał, że potrafi skutecznie łatać dziury nawet na lewej stronie defensywy. Ta wszechstronność 55-krotnego reprezentanta kraju sprawia, że jego obóz negocjacyjny nie zamierza ustępować. Bayern ma jednak przed sobą trudne wyzwanie budżetowe, bo musi pogodzić oczekiwania gwiazdy z finansową dyscypliną klubu.
Mimo że obie strony mają jeszcze sporo czasu na wypracowanie porozumienia, nikt nie spodziewa się szybkiego przełomu w tej sprawie. Max Eberl oraz pion administracyjny Bayernu sfinalizowali ostatnio nowe kontrakty z Serge'em Gnabrym oraz Dayotem Upamecano. Podwyżki zawarte w tamtych umowach znacząco obciążają listę płac bawarskiego giganta, co komplikuje sytuację Laimera. Czy klub zdecyduje się na kolejny tak duży wydatek, by zatrzymać swojego najbardziej wszechstronnego gracza? Na ten moment negocjacyjny dystans między stronami pozostaje bardzo duży.
