Marquinhos wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, po tym jak Paris Saint-Germain podjęło decyzję o przyszłości swojego kapitana. Jak donosi L’Équipe, 32-letni obrońca otrzymał zgodę na odejście z klubu. To moment, który może zamknąć najważniejszy rozdział w nowoczesnej historii paryskiego giganta.
Poczucie wypełnionej misji towarzyszyło Brazylijczykowi już pod koniec ubiegłego sezonu, gdy wznosił puchar za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Po wygranym finale z Interem Mediolan zawodnik nie potrafił powstrzymać łez jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Sprowadzony na samym początku ery QSI, Marquinhos w końcu zdobył trofeum, które było głównym celem właścicieli klubu i jego samego. PSG już wtedy brało pod uwagę rozstanie, a transfer Illi Zabarnyi’ego był jasnym sygnałem planowania sukcesji w defensywie.
Zaskakujący kierunek transferu kapitana
Mimo że ostatecznie kapitan pozostał w zespole na kolejny rok, teraz sytuacja się powtarza i klub ponownie nie będzie go zmuszał do wypełnienia kontraktu. W ostatnich latach Marquinhos znajdował się pod obserwacją klubów z Arabii Saudyjskiej, ale reprezentant Brazylii jest obecnie mniej skłonny do przeprowadzki do tego państwa. Jeśli zdecyduje się na kontynuowanie kariery na Bliskim Wschodzie, jego priorytetem jest transfer do Kataru. Paryżanie czekają teraz na konkretne oferty za swojego lidera.
