Saga transferowa z udziałem Maxa Verstappena nabiera tempa, a Toto Wolff, szef zespołu Mercedes, zdradził interesujące szczegóły dotyczące przyszłości zespołu. W ostatnich miesiącach holenderski czterokrotny mistrz świata był łączony z przenosinami do "Srebrnych Strzał", ale wygląda na to, że Wolff ma już konkretne plany na sezon 2026. Decyzja w sprawie składu kierowców ma zapaść już w najbliższych dniach.
W skrócie:
- Toto Wolff zapowiedział, że Mercedes podejmie decyzję o składzie kierowców na przyszły sezon po Grand Prix Belgii
- Szef Mercedesa sugeruje, że priorytetem jest kontynuacja współpracy z Georgem Russellem i "Kimim"
- Verstappen mimo problemów w Red Bullu i zwolnienia Christiana Hornera prawdopodobnie pozostanie w obecnym zespole
Wolff mówi wprost: "Nie będzie wielkich niespodzianek"
Spekulacje na temat przyszłości Maxa Verstappena nabrały rozpędu po kryzysie w zespole Red Bull Racing. Sportowa zapaść w ostatnich miesiącach, niepewna perspektywa po kompleksowych zmianach regulaminowych, które wejdą w życie w 2026 roku, oraz napięta atmosfera w zespole - to wszystko mogło skłonić Verstappena do rozważenia zmiany barw zespołowych.
Sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała, gdy dyrektor generalny Red Bulla, Oliver Mintzlaff, podjął decyzję o zwolnieniu kontrowersyjnego szefa zespołu Christiana Hornera. Ten ruch można interpretować jako gest w stronę Verstappena, który nie należał do zwolenników brytyjskiego szefa. Ojciec kierowcy, Jos Verstappen, wielokrotnie otwarcie krytykował Hornera.
"Kierowcy muszą wiedzieć, na czym stoją. W Spa będziemy jako zespół wiedzieć, jak chcemy grać w przyszłym roku" - stwierdził Wolff w rozmowie z austriackim nadawcą ORF.
To oznacza, że najpóźniej po weekendzie wyścigowym spekulacje dotyczące kierowców dobiegną końca.
Wiedeńczyk dał jednocześnie do zrozumienia, w którą stronę zmierzają jego plany:
"Kierunek jest taki, że chcemy kontynuować współpracę z Georgem i Kimim, to absolutny priorytet" - podkreślił Wolff.
"Nie możemy jednak ignorować Maxa. Zrobiliśmy to również. Ale myślę, że nie będzie wielkich niespodzianek" - dodał szef Mercedesa, sugerując, że Verstappen pozostanie w Red Bullu.
Warto przypomnieć, że holenderski kierowca ma w kontrakcie klauzulę, która mogłaby umożliwić mu odejście, jeśli podczas czterotygodniowej letniej przerwy w Formule 1 nie będzie znajdował się w pierwszej trójce klasyfikacji generalnej kierowców. Obecnie Verstappen zajmuje właśnie trzecie miejsce.
Wolff odniósł się również do niedawnych spekulacji o spotkaniu z Verstappenem podczas urlopu na Sardynii:
"Jeśli spędza się wakacje blisko siebie, nie oznacza to, że pracuje się razem w Formule 1. Przypadkowo spędzamy nasze urlopy w tych samych miejscach" - skomentował z uśmiechem szef Mercedesa.
Z dwoma wyścigami przed letnią przerwą - Grand Prix Węgier i Belgii - wkrótce powinniśmy poznać oficjalne decyzje dotyczące składów czołowych zespołów na przyszły sezon.
