Koniec marzeń Liverpoolu. Dayot Upamecano podjął ostateczną decyzję

Czarek GrochCzarek Groch
13 lutego 2026 13:57
Koniec marzeń Liverpoolu. Dayot Upamecano podjął ostateczną decyzję
Karta transferu

Dayot Upamecano

FC Bayern MünchenLiverpool

Śr. obrońca//€20m
Śr. obrońcaDU

To koniec jednej z najgorętszych sag transferowych ostatnich tygodni. Dayot Upamecano, który wzbudzał ogromne emocje na rynku transferowym, oficjalnie związał się z Bayernem Monachium nową umową obowiązującą aż do 30 czerwca 2030 roku. Jak donosi Fabrizio Romano, francuski defensor zaakceptował warunki zaproponowane przez liderów Bundesligi, co definitywnie ucina spekulacje o jego przeprowadzce na Wyspy Brytyjskie. Poprzedni kontrakt 27-latka wygasał wraz z końcem obecnego sezonu, co czyniło go niezwykle łakomym kąskiem dla europejskiej czołówki.

Najmocniej o podpis reprezentanta Francji zabiegał Liverpool. Według doniesień medialnych, klub z Anfield prowadził zaawansowane rozmowy z przedstawicielami zawodnika, a trener Arne Slot widział w nim idealne wzmocnienie linii defensywnej. Na przeszkodzie stanęły jednak gigantyczne wymagania finansowe. Media informują, że Upamecano wynegocjował w Monachium pensję na poziomie 20 milionów euro rocznie. Gdyby Liverpool zdecydował się wyrównać tę ofertę, Francuz stałby się trzecim najlepiej opłacanym graczem w zespole, ustępując jedynie Mohamedowi Salahowi i Virgilowi van Dijkowi.

Negocjacje nie należały do łatwych, a niemieckie media, w tym Sky Sport Germany, informowały o rosnącej niecierpliwości władz Bayernu. Kością niezgody miała być premia za podpis w wysokości 20 milionów euro oraz klauzula odejścia, która według życzenia piłkarza ma wynosić około 60–65 milionów euro i wejść w życie w 2027 roku. Ostatecznie Max Eberl zdołał przekonać defensora do pozostania w Bawarii. Oprócz Liverpoolu, sytuację uważnie monitorowały także Real Madryt, Chelsea oraz Tottenham, jednak wszystkie te kluby muszą teraz obejść się smakiem i szukać wzmocnień gdzie indziej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!