Borussia Dortmund wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Jadona Sancho, który desperacko szuka drogi wyjścia z Premier League. Jak donosi Sky Germany, niemiecki klub otworzył już rozmowy w sprawie powrotu 25-letniego skrzydłowego na Signal Iduna Park. Niemcy liczą, że zawodnik zaakceptuje znaczną obniżkę wynagrodzenia, aby sfinalizować darmowy transfer w letnim oknie.
Sytuacja Anglika w Anglii jest dramatyczna, a jego kontrakt z Manchesterem United wygasa po sezonie 2025/26. Klub z Old Trafford nie planuje przedłużać z nim współpracy i jest pogodzony z faktem, że straci go za darmo. Obecnie Sancho przebywa na wypożyczeniu w Aston Villa, ale zespół z Birmingham nie zamierza wykupić go na stałe. Piłkarz w barwach United zdobył zaledwie dziewięć bramek w 58 meczach, co uznaje się za jedną z największych transferowych klęsk w historii klubu.
Powrót do strefy komfortu w Bundeslidze
Dla Sancho powrót do Niemiec ma być szansą na odzyskanie dawnego blasku, który prezentował przed przeprowadzką do Premier League. W barwach Borussii Dortmund notował niesamowite liczby, strzelając 50 goli i zaliczając 64 asysty w 137 występach. Był wtedy uznawany za jednego z najlepszych zawodników młodego pokolenia na świecie. Po nieudanych przygodach w Manchesterze i Chelsea, gdzie zanotował lekki wzrost formy, oraz bezbarwnym okresie w Aston Villa, powrót do Dortmundu wydaje się jedynym logicznym rozwiązaniem.
Niemiecki gigant jest gotowy podać pomocną dłoń swojemu byłemu liderowi, ale operacja zależy od finansowych ustępstw samego zawodnika. Sancho w Bundeslidze imponował dryblingiem i kreatywnością, których zupełnie nie potrafił przenieść na angielskie boiska. Manchester United wydał na niego ogromne pieniądze, a teraz patrzy, jak zawodnik negocjuje darmowe odejście do klubu, z którego przyszedł. To może być ostatnia szansa 25-latka na uratowanie kariery na najwyższym europejskim poziomie.
