Real Madryt ogłosił datę pierwszych wyborów prezydenckich od 2006 roku. Florentino Perez, który rządzi klubem nieprzerwanie od 2009 roku, zdecydował się na zwołanie głosowania po fali krytyki ze strony kibiców. Jak donoszą oficjalne komunikaty, członkowie klubu udadzą się do urn już w niedzielę 7 czerwca.
Komisja wyborcza Realu Madryt zatwierdziła, że głosowanie odbędzie się w godzinach od 9:00 do 20:00 w pawilonie koszykarskim w miasteczku sportowym Real Madrid City. Decyzja o szybkim terminie ma na celu uniknięcie paraliżu decyzyjnego w klubie. Rywalem Pereza będzie Enrique Riquelme, którego kandydatura została oficjalnie potwierdzona w miniony weekend. To historyczny moment, ponieważ przez ostatnie 20 lat socios nie mieli okazji wybierać władz w drodze głosowania.
Bunt na trybunach i wielki powrót trenera
Ruch Pereza jest odpowiedzią na dwa sezony bez zdobycia znaczącego trofeum, co wywołało protesty fanów wymierzone w prezydenta oraz gwiazdy zespołu, takie jak Kylian Mbappe i Jude Bellingham. Mimo napiętej atmosfery 79-letni działacz jest zdecydowanym faworytem do reelekcji dzięki wcześniejszym sukcesom. Jeśli Perez wygra, planuje natychmiastowe zatrudnienie Jose Mourinho. Porozumienie z Portugalczykiem jest już gotowe, a jego powrót na Bernabeu po 13 latach zależy wyłącznie od wyniku nadchodzącego głosowania.
