Koniec dyktatury gigantów w F1? FIA mówi „dość” i zapowiada radykalne zmiany

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 kwietnia 2026 16:57
Koniec dyktatury gigantów w F1? FIA mówi „dość” i zapowiada radykalne zmiany
Źródło: autosport.com

Formuła 1 znalazła się w pułapce własnych przepisów, a FIA otwarcie przyznaje, że sport nie może być dłużej zakładnikiem wielkich koncernów motoryzacyjnych. Nikolas Tombazis, dyrektor FIA ds. bolidów jednomiejscowych, potwierdził, że nadchodzące regulacje na rok 2026 są efektem kompromisów wymuszonych przez rynkowe priorytety producentów. Teraz federacja chce odzyskać kontrolę nad kierunkiem rozwoju technologii, zanim polityczne nastroje w zarządach gigantów znów ulegną zmianie.

Głównym punktem sporu jest podział mocy w nowych silnikach, który ma wynosić niemal 50 na 50 między jednostką spalinową a elektryczną. Tombazis przyznał, że kiedy ustalano te zasady w 2022 roku, firmy motoryzacyjne zapowiadały całkowite odejście od silników spalinowych. Rzeczywistość zweryfikowała te plany, ponieważ globalna elektryfikacja nie postępuje tak szybko, jak zakładano. Konsumenci stawiają opór, a paliwa zrównoważone dają tradycyjnym silnikom nową szansę na przetrwanie w motorsporcie.

Walka o niezależność i niższe koszty

FIA chce chronić Formułę 1 przed wahaniami makroekonomicznymi i nagłymi decyzjami producentów o wycofaniu się ze sportu. Kluczem do sukcesu ma być drastyczna redukcja kosztów produkcji jednostek napędowych. Mniejsze wydatki nie tylko ułatwią koncernom pozostanie w stawce, ale przede wszystkim otworzą drzwi dla niezależnych producentów silników. To z kolei ograniczy wpływ wielkich marek na szczegółowe zapisy w regulaminie technicznym, co dla władz F1 jest obecnie priorytetem.

Czasu na działanie jest mało, ponieważ cykl projektowania nowych silników jest wyjątkowo długi. Choć sezon 2026 jeszcze się nie zaczął, FIA już teraz inicjuje dyskusje o kolejnym cyklu regulacyjnym, który ma wejść w życie w 2031 roku. Federacja wyciąga wnioski z przeszłości i chce uniknąć sytuacji, w której sport staje się bezbronny wobec kaprysów rynku motoryzacyjnego. Stabilność techniczna ma być budowana na fundamencie zrównoważonych paliw i realnych możliwości finansowych.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!