Kolejny spadek Leicester City z Premier League stał się faktem

Miłosz SojkaMiłosz Sojka
23 kwietnia 2025 18:19
Kolejny spadek Leicester City z Premier League stał się faktem

Niedzielna porażka na własnym obiekcie z liderem tabeli Premier League - Liverpoolem 0:1 spowodowała, że Leicester City po raz drugi w trzech sezonach spada z ligi i w przyszłym sezonie wystąpi na poziomie Championship.

Mistrz Anglii z sezonu 15/16 poza Premier League w kolejnym sezonie

Gdyby liczyć na całokształt gry "Lisów" w tym sezonie, to spadek jest zasłużony. Po odejściu Włocha- Enzo Mareski do Chelsea Londyn, który dał w sezonie 23/24 Lisom awans do Premier League po spadku w sezonie 22/23 wydawało się, że jego następca - Steve Cooper da radę udźwignąć zadaniu, jakim byłoby utrzymanie się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Anglii. Niestety sam walijski menadżer nie podołał zadaniu i po zaledwie 15 spotkaniach w roli pierwszego trenera drużyny mistrza Anglii z sezonu 15/16 został pod koniec listopada zwolniony i zastąpiony przez asystenta Erika ten Haga w Manchesteru United - Ruuda van Nistelrooya.

Sam 48-letni Holender jednak kompletnie nie dał rady i pomimo tego, że początki były niezłe, bo wygrana u siebie z West Ham United 3:1 i remis z Brighton 2:2, to w kolejnych 20 spotkaniach jego zespół wygrał tylko dwa razy: 11 stycznia 2025 roku w 3. rundzie FA CUP z QPR 6:2 i 7 lutego 2025 roku na wyjeździe z drużyną znajdującą się w kryzysie Tottenhamem 1:2. Jeszcze do tego korzystnego bilansu można dopisać wyjazdowy remis ponownie z Brighton 2:2, który wydarzył się 12 kwietnia w ramach 32. kolejki Premier League. Sama średnia punktowa Holendra jest fatalna, bo wynosi jak na razie zaledwie 0,50 pkt na mecz.

Co ciekawe Leicester zapisał sobie niechlubny rekord, jakim jest brak zdobytej bramki, w dziewięciu kolejnych spotkaniach na swoim stadionie. Na razie nie wiadomo czy Van Nistelrooy pozostanie na stanowisku. Choć sam zainteresowany chce pozostać w Leicester, z którą wiąże umowa do końca czerwca 2027 roku, to jednak właściciele klubu mogą podjąć inną decyzję na temat przyszłości Holendra. Nawet jeżeli zdecydowano się na jego odejście, to sam klub będzie musiało ciągle płacić do końca kontraktu. Jedynie tak by się nie stało, gdyby Van Nisterlooy znalazł sobie nowy klub.

Foto: Flashscore.pl/X.com (screen).
Foto: Flashscore.pl/X.com (screen).

Z klubu zapewne po spadku odejdzie wielu zawodników takich jak: wracający do Brighton w formie wypożyczenia ofensywny pomocnik 20-letni Argentyńczyk - Facundo Buonanotte, czy numer 1 w bramce "Lisów" Duńczyk - Mads Hermansen, który w zeszłym roku był pod obserwacją takich zespołów jak: Inter Mediolan czy Chelsea Londyn. Ewentualne odejście reprezentanta Danii, byłoby dobrą informacją dla Jakuba Stolarczyka, który w trakcie świąt Bożego Narodzenia do końca stycznia 2025 roku poprzez kontuzje Hermansena wszedł do pierwszej jedenastki "Lisów" rozgrywając 6 spotkań, gdzie między innymi miał okazję zagrać przeciwko takim rywalom jak: Liverpool, Manchester City, Aston Villa czy Tottenham, z którym do tej pory ostatni raz w tym sezonie "Lisy" zanotowało ligowe zwycięstwo.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!