Everton wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Robina Mirisoli, 19-letniego napastnika Genku. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu dołączył do Bournemouth oraz Nottingham Forest w walce o utalentowanego zawodnika. Skauci wszystkich trzech zespołów Premier League byli widziani na trybunach podczas meczów ligi belgijskiej oraz Ligi Europy, gdzie bacznie przyglądali się poczynaniom nastolatka.
Robin Mirisola od początku roku prezentuje formę, która zmieniła jego status z obiecującego talentu na gracza potrafiącego rozstrzygać losy spotkań. Napastnik o wzroście 184 cm imponuje dojrzałością oraz dyscypliną taktyczną, co przyciągnęło uwagę wysłanników z Anglii podczas meczów przeciwko Union SG czy St. Truiden. Choć w tym sezonie rozegrał nieco ponad 1000 minut w 31 meczach, jego wpływ na grę zespołu jest widoczny przy każdej okazji, gdy pojawia się na murawie.
Wielkie pieniądze za belgijski talent
Przedstawiciele Evertonu i Bournemouth prowadzą już analizy kosztów i korzyści przed letnim oknem transferowym. Genk zabezpieczył jednak swoje interesy, podpisując z Mirisolą nowy kontrakt obowiązujący aż do lata 2030 roku. Belgijski klub oczekuje za swojego wychowanka kwoty w granicach od 20 do 25 mln euro. Skauci podkreślają, że mimo braku pełnego przygotowania fizycznego do Premier League, jego umiejętność gry tyłem do bramki i utrzymywania równowagi czynią go świetną inwestycją.
Młody snajper ma być postrzegany jako typowy lis pola bramkowego, który chętnie cofa się głębiej, by brać udział w rozegraniu akcji i tworzyć przestrzeń partnerom. W obecnych rozgrywkach Mirisola przyczynił się bezpośrednio do zdobycia czterech bramek, ale to jego gra kombinacyjna budzi największy podziw ekspertów. Na ten moment żadna oficjalna oferta nie wpłynęła do Genku, ale zainteresowanie angielskiej triady sugeruje, że letnie przenosiny do Premier League są realnym scenariuszem.
