Kolejna ofiara kolarskich zjazdów. 19-letni Włoch zginął po upadku z prędkością 70 km/h

Jarosław ZającJarosław Zając
17 lipca 2025 09:13
Kolejna ofiara kolarskich zjazdów. 19-letni Włoch zginął po upadku z prędkością 70 km/h

Świat kolarstwa znów pogrążył się w żałobie. Młody włoski talent, Samuele Privitera, zmarł w wyniku dramatycznego upadku podczas prestiżowego wyścigu młodzieżowego Giro della Valle d'Aosta. Do tragedii doszło na zjeździe, gdy 19-latek miał jechać z prędkością około 70 km/h. Kolejna ofiara śmiertelna w tym pięknym, ale niebezpiecznym sporcie zmusza do postawienia pytania o bezpieczeństwo kolarzy.

W skrócie:

  • 19-letni włoski kolarz Samuele Privitera zmarł po upadku podczas zjazdu w wyścigu Giro della Valle d'Aosta
  • Według włoskich mediów, zawodnik stracił kask przy prędkości 70 km/h i uderzył w barierę
  • To kolejny śmiertelny wypadek w kolarstwie w ostatnich latach, po tragediach Muriel Furrer i Gino Mädera

Dramat na zjeździe - co poszło nie tak?

Włoskie kolarstwo znów dotknęła tragedia. Samuele Privitera, zaledwie 19-letni zawodnik ekipy Hagens Berman Jayco, zmarł w środę po dramatycznym upadku podczas młodzieżowego wyścigu Giro della Valle d'Aosta. Tragedia rozegrała się w miejscowości Pontey w północnowłoskim regionie Doliny Aosty.

Według doniesień włoskich mediów, młody kolarz uległ wypadkowi na zjeździe, około 35 kilometrów przed metą etapu w Aoście. Prawdopodobną przyczyną upadku była nierówna nawierzchnia drogi. Privitera, jadąc z zawrotną prędkością blisko 70 km/h, miał stracić kask i uderzyć w przydrożną barierę ochronną. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej i przewiezienia do szpitala, nie udało się uratować jego życia.

"Z ciężkim sercem muszę przekazać wiadomość, której nikt w naszej społeczności nigdy nie chciał usłyszeć" - napisano na stronie internetowej zespołu Hagens Berman Jayco. "Samuele był niezastąpiony, a jego strata jest niewypowiedzianie druzgocąca. Spoczywaj w pokoju, Samuele. Zawsze będziesz częścią tego zespołu" - dodano w oświadczeniu.

Czarna seria w kolarstwie trwa

Organizatorzy wyścigu w obliczu tej tragedii zdecydowali o odwołaniu drugiego etapu zawodów. Na trzecim etapie zostanie przeprowadzona minuta ciszy ku czci zmarłego kolarza. Ponadto, wszystkie ceremonie wręczania nagród zostały anulowane do końca wyścigu.

To nie pierwszy taki dramat w świecie kolarstwa w ostatnich latach. Zaledwie rok temu, podczas mistrzostw świata w Zurychu, śmiertelny wypadek poniosła 18-letnia Szwajcarka Muriel Furrer. Dwa lata temu w trakcie Tour de Suisse zginął szwajcarski kolarz Gino Mäder, który również uległ wypadkowi na zjeździe.

Okoliczności śmierci Privitery są wciąż badane przez włoskie służby. Organizatorzy wyścigu poinformowali, że trwają dochodzenia mające na celu wyjaśnienie dokładnych przyczyn upadku. Już teraz jednak rodzi się pytanie, czy można było tej tragedii uniknąć i czy zabezpieczenia na trasie były wystarczające.

Ta tragedia ponownie otwiera dyskusję na temat bezpieczeństwa w kolarstwie, szczególnie na niebezpiecznych zjazdach, gdzie prędkości regularnie przekraczają 70-80 km/h, a kolarze chronieni są jedynie kaskami i cienkim, lycrowymi strojami.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!