Andrea Kimi Antonelli uczestniczył w wypadku drogowym w Serravalle, ale nie odniósł żadnych obrażeń. Włoch zgodnie z planem weźmie udział w nadchodzących testach Formuły 1 w Bahrajnie.
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę wieczorem w pobliżu domu kierowcy w San Marino. Mercedes potwierdził w oficjalnym oświadczeniu, że Antonelli sam wezwał policję na miejsce incydentu po tym, jak uderzył w barierki ochronne. W kolizji nie brały udziału żadne inne pojazdy. Choć samochód został poważnie uszkodzony, młody zawodnik wyszedł z opresji bez szwanku. Prowadził on wyjątkowy model Mercedes AMG GT 63 PRO 4MATIC+ „Motorsport Collectors Edition”, wyposażony w silnik V8 o mocy 612 koni mechanicznych. To niezwykle rzadka maszyna, ponieważ producent wypuścił na rynek zaledwie 200 egzemplarzy tej wersji.
Zespół Mercedes promował dostarczenie tego supersamochodu Antonelliemu zaledwie w zeszłym miesiącu, przed testami w Barcelonie. Auto wyróżniało się ręcznie malowanym nadwoziem w barwach Petronas oraz zaawansowanym pakietem aerodynamicznym. Mimo zniszczenia tak cennego pojazdu, incydent nie wpłynie na harmonogram prac w Bahrajnie. Antonelli zasiądzie za kierownicą bolidu Mercedes W16 w środowe popołudnie, a następnie pojawi się na torze w czwartek rano oraz w piątkowej sesji popołudniowej. W pozostałych godzinach bolid przejmie jego zespołowy kolega, George Russell. Pierwsza tura przedsezonowych testów rusza już jutro.
