Kibice Legii zaczynają mieć dość Papszuna? To mówi wiele!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
19 lutego 2026 11:26
Kibice Legii zaczynają mieć dość Papszuna? To mówi wiele!

Jak wynika z Legiometru, narzędzia od Legionisci.com służącego do monitorowania nastrojów wokół stołecznego klubu, następuje w ostatnim czasie systematyczny spadek poparcia dla Marka Papszuna w stolicy.

Choć jeszcze w styczniu szkoleniowiec mógł liczyć na solidne notowania, luty przyniósł wyraźne odwrócenie tego trendu. Analiza statystyczna tysięcy głosów oddawanych przez użytkowników serwisu Legionisci.com dokumentuje, że obecny poziom akceptacji dla pracy trenera znajduje się w fazie wyraźnego regresu.

Zgromadzone dane, prezentowane w formie przejrzystych grafik, pokazują, że społeczność skupiona wokół klubu coraz krytyczniej patrzy na efekty działań podejmowanych przez pion szkoleniowy.

Obecnie ocena pracy trenera Legii wynosi 34.0 – to wynik z ostatnich 7 dni. Dokładnie miesiąc temu wartość ta wynosiła nieco ponad 63 punkty, co oznacza spadek zaufania do Papszuna o blisko 30 „oczek”!

Powodów takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się w wynikach klubu z Warszawy. Jeszcze w styczniu przygotowywał się on pod wodzą nowego trenera do rundy wiosennej i wówczas oceny fanów opierały się na danych ze sparingów oraz ćwiczeń zespołu. 

Obecnie kibice Legii pracę Marka Papszuna w klubie zaczynają bardziej oceniać przez pryzmat wyników w Ekstraklasie i wyraźnie widać, że przegrana z Koroną Kielce, a także remisy z Arką Gdynia i GKS-em Katowice nie uspokajają Warszawiaków i nie pozwalają im ze spokojem patrzeć w przyszłość.

Stołeczna ekipa ma okazję powrócić na zwycięskie tory i odnotować pierwszy triumf od września już w najbliższą sobotę. To wtedy zmierzy się u siebie z Wisłą Płock. Co warto dodać, w tym starciu jest uważana za zdecydowanego faworyta.

Co łatwo było przewidzieć, Legiometr pokazuje, że w Warszawie jeszcze gorzej od pracy trenera ocenia się działania zarządu klubu. Tutaj w ostatnich 7 dniach wartość średnia wyniosła tylko 10.5 punktu, co oznacza się jako „katastrofę”.

W tym przypadku również widać wyraźny trend spadkowy, bo jeszcze na początku roku nastroje kibiców były znacznie lepsze. Prawdopodobnie wynikało to z faktu, że wielu z nich miało nadzieję na zimowe transfery, a przede wszystkim dobrze oceniali fakt zatrudnienia trenera Papszuna. O ironio, tego samego, którego obecnie ocenia się coraz bardziej krytycznie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!