Kibic Evertonu przerobił race, by popsuć fetę fanom Liverpoolu

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
23 kwietnia 2025 12:30
Kibic Evertonu przerobił race, by popsuć fetę fanom Liverpoolu

Drużyna Arne Slota może już nawet w tę środę sięgnąć po tytuł mistrz Anglii i tym samym po raz kolejny dać radość fanom Liverpoolu. Rywale zza miedzy, sympatycy Evertonu, nie mogą się z tym pogodzić. Jeden z nich przygotował niecodzienną akcję.

Niebieskie race zamiast czerwonych

Na platformie X (dawniej Twitter) pojawił się wpis jednego z fanów The Toffees, który zdradził nietypowy plan swojego kolegi. Otóż przez cztery tygodnie mężczyzna skrzętnie przygotowywał się do... zamieszania z kolorami. Kupił 10 tysięcy niebieskich rac, które starannie przerobił, odklejając oryginalne etykiety i naklejając czerwone, by wyglądały jak sprzęt gotowy na celebrację Liverpoolu. Celem jest sprzedanie ich niczego nieświadomym fanom rywali – tak, by w kluczowym momencie ulice zamiast czerwienią, rozbłysły... błękitem Evertonu.

Wpis błyskawicznie zdobył popularność wśród kibiców Evertonu, którzy nie kryli zachwytu nad poziomem "pięknej złośliwości". „Bogowie chodzą pośród nas” – napisał jeden z użytkowników.

Do akcji włączyli się nawet kibice Arsenalu, pozbawieni już złudzeń o mistrzostwie. Jeden z nich nazwał plan „królem wszystkich prowokacji”, choć zastrzegł, że nie wiadomo, czy to nie tylko internetowa bujda.

Liverpool o krok od mistrzostwa

Drużyna Arne Slota znajduje się na progu zdobycia tytułu mistrza Anglii. Z przewagą 13 punktów nad Arsenalem i pięcioma meczami do końca sezonu, The Reds mogą zapewnić sobie tytuł już dziś. Jeśli Arsenal przegra dzisiejszy mecz z Crystal Palace, Liverpool zostanie mistrzem bez konieczności rozgrywania własnego spotkania.​

Arsenal zmierzy się dziś z Crystal Palace na Emirates Stadium o godzinie 20:00 czasu lokalnego. Mimo że menedżer Mikel Arteta zapowiedział, że nie będzie oszczędzał zawodników przed zbliżającym się półfinałem Ligi Mistrzów z PSG, niektóre kontuzje mogą wpłynąć na skład drużyny.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!