Ismael Doukouré wyrasta na jedną z najciekawszych postaci Ligue 1, ale jego przyszłość w barwach Francji właśnie dobiegła końca. Kapitan Strasbourga zdecydował się na radykalny krok i zmianę barw narodowych tuż przed nadchodzącym mundialem. Jak donoszą media, piłkarz nie zamierza dłużej czekać na powołanie od Didiera Deschampsa.
22-letni obrońca był dotychczas ważnym ogniwem francuskich kadr młodzieżowych. Występował w reprezentacji U21 podczas ostatnich mistrzostw Europy, a pod wodzą Thierry'ego Henry'ego sięgnął po srebrny medal na igrzyskach olimpijskich. Mimo tych sukcesów Doukouré nigdy nie zadebiutował w seniorskiej kadrze Francji. Brak perspektyw na szybki awans do pierwszej drużyny sprawił, że zawodnik zaczął szukać innych rozwiązań, które pozwolą mu zagrać na największym turnieju globu.
Wizyta w konsulacie i śladami kolegi z zespołu
Decyzja o reprezentowaniu Wybrzeża Kości Słoniowej stała się faktem. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie opublikowane przez Sport News Africa, na którym widać Doukouré w iworyjskim konsulacie w Paryżu. Piłkarz rozpoczął już oficjalne procedury administracyjne niezbędne do zmiany obywatelstwa sportowego. To jasny sygnał, że kapitan Strasbourga chce być gotowy do gry dla nowej ojczyzny jeszcze przed startem letnich mistrzostw świata, w których zamierza wziąć udział.
Wybór Doukouré nie jest odosobnionym przypadkiem w szatni Strasbourga. Podobną drogę wybrał wcześniej jego klubowy kolega, Guéla Doué. Podczas gdy jego brat Désiré pozostał przy reprezentowaniu Francji, Guéla postawił na Wybrzeże Kości Słoniowej. Teraz Ismael Doukouré idzie tym samym szlakiem, porzucając marzenia o grze dla Les Bleus na rzecz regularnych występów w afrykańskiej ekipie. Klub z Alzacji robił wszystko, by zatrzymać swojego lidera u siebie, ale na jego decyzje reprezentacyjne nie ma wpływu.
