Juventus wyrasta na jednego z głównych graczy w wyścigu po nowego bramkarza, analizując opcje na rynku transferowym. Jak donoszą media, klub z Turynu sonduje możliwość sprowadzenia zawodników takich jak Guillaume Restes, Diogo Costa czy Konstantinos Tzolakis. Po wcześniejszych zapytaniach o Alissona i Emiliano Martineza, Bianconeri skupiają się teraz na młodszych golkiperach, którzy mają zabezpieczyć przyszłość między słupkami.
Wielkie pieniądze i różne wizje budowy składu
Guillaume Restes z Toulouse jest faworytem dyrektora Damiena Comolliego, który obserwował jego rozwój we Francji. 18-latek ma już na koncie 101 występów, 28 czystych kont i srebrny medal olimpijski z Paryża, a jego cena oscyluje wokół 20 mln euro. Z kolei Luciano Spalletti preferuje bardziej doświadczonych graczy, co stawia Diogo Costę w roli idealnego kompromisu. Bramkarz Porto ma 26 lat i ogromne doświadczenie, ale jego sprowadzenie wiąże się z wydatkiem rzędu 45-50 mln euro.
Wysoka cena za Portugalczyka sprawia, że Juventus rozważa alternatywę w postaci Marco Carnesecchiego. Jednocześnie klubowi skauci nie próżnują i ostatnio gościli w Grecji, gdzie przyglądali się Konstantinosowi Tzolakisowi z Olympiakosu. Podczas tej samej misji pod lupę trafili także Ernest Poku oraz Christos Mouzakitis. Władze klubu muszą teraz zdecydować, czy postawić na sprawdzoną markę, czy zaryzykować transfer utalentowanego gracza z mniejszego zespołu, co po ostatnich problemach Michele Di Gregorio budzi pewne obawy.
