Władze Realu Madryt podjęły zdecydowane działania, aby zabezpieczyć przyszłość jednego ze swoich najważniejszych zawodników na kolejne lata. Zarząd giganta La Liga rozpoczął starania o podpisanie nowej, długoterminowej umowy z Jude’em Bellinghamem, co ma być jasnym sygnałem dla konkurencji. Negocjacje między przedstawicielami klubu z Santiago Bernabéu a otoczeniem reprezentanta Anglii już trwają i budzą spory optymizm w stolicy Hiszpanii.
Dziennikarz Ramón Álvarez de Mon poinformował, że klub rozważa zaoferowanie pomocnikowi kontraktu obowiązującego aż do 30 czerwca 2032 roku. „Real Madryt już pracuje nad odnowieniem umowy Bellinghama i panuje optymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia” — przekazał hiszpański reporter w mediach społecznościowych. Tak długa umowa ma być nagrodą za świetną formę zawodnika, który w czterech występach w La Liga pod wodzą nowego trenera, José Mourinho, zanotował już cztery bezpośrednie udziały przy bramkach.
Działania te wpisują się w szerszą strategię budowania zespołu, którą Real Madryt realizuje w ostatnich tygodniach z ogromną konsekwencją. Brazylijczyk zdecydował się pozostać w Madrycie również do 2032 roku, co pokazuje, że Bellingham ma być kolejnym filarem projektu, który ma zdominować europejską piłkę w nadchodzącej dekadzie.
Bellingham wrócił do swojej najwyższej dyspozycji po indywidualnie udanych mistrzostwach świata, co natychmiast przełożyło się na jego pozycję w zespole Mourinho. Były gracz Borussii Dortmund cieszy się pełnym zaufaniem władz „Królewskich”. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, Anglik spędzi w Madrycie swoje najlepsze lata kariery.
