Jovićević nie chce rezygnować z pieniędzy. Kulisy „odsunięcia” trenera Widzewa

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
6 marca 2026 09:11
Jovićević nie chce rezygnować z pieniędzy. Kulisy „odsunięcia” trenera Widzewa

Oficjalny komunikat Widzewa Łódź o „odsunięciu od obowiązków” Igora Jovićevicia wywołał falę spekulacji wśród kibiców, którzy słusznie zauważyli brak formalnego rozwiązania kontraktu. Nieoficjalnie mówi się, iż Chorwat nie chce zrezygnować z otrzymania rekordowej odprawy w wysokości 3,8 miliona złotych. 

Uważni obserwatorzy życia łódzkiego klubu natychmiast wychwycili niecodzienny międzydzienny sposób poinformowania o zmianach w sztabie szkoleniowym. Zamiast standardowego rozwiązania umowy, klub poinformował jedynie, że Igor Jovićević oraz jego asystenci „zostali odsunięci od pełnienia obowiązków”. Co więcej, informacja pojawiła się nie w formie oddzielnego wpisu w mediach społecznościowych, lecz jako... komentarz.

Obserwowana sytuacja sugeruje, że kontrakt wciąż obowiązuje, a trener zachowuje prawo do wynagrodzenia, mimo że nie prowadzi już zajęć z drużyną. Nieoficjalne doniesienia sugerują, że kością niezgody jest niezwykle wysoka odprawa, której szkoleniowiec nie zamierza negocjować.

Zapisy w umowie Chorwata mają gwarantować mu odszkodowanie w wysokości rocznej pensji w przypadku wcześniejszego zerwania współpracy. Biorąc pod uwagę, że Jovićević inkasuje w Łodzi około 900 tysięcy euro rocznie, operacja ta mogłaby kosztować klub blisko 3,8 miliona złotych. W kuluarach mówi się, że trener nie wykazuje chęci do zrzeczenia się choćby części tej kwoty, co zmusiło władze do wybrania wariantu „odsunięcia”, pozwalającego na zatrudnienie nowego sztabu przy jednoczesnym kontynuowaniu trudnych negocjacji finansowych w tle.

Podczas gdy prawnicy i działacze zajmują się kwestiami kontraktowymi, misję ratowania Ekstraklasy powierzono Aleksandarowi Vukoviciowi. Nowy szkoleniowiec podpisał umowę obowiązującą do końca sezonu 2026/27, a piątek o godzinie 10 rozpocznie się jego pierwsze w nowych barwach spotkanie z dziennikarzami. 

Bilans Jovićevicia w 2026 roku okazał się nie do obrony. Zespół pod jego wodzą zanotował serię trzech porażek w pięciu meczach ligowych, wygrywając zaledwie raz. Dodatkowym ciosem dla kibiców było odpadnięcie z rozgrywek Pucharu Polski na etapie ćwierćfinału. To właśnie te rezultaty sprawiły, że posada Chorwata, mimo ogromnych kosztów związanych z jego odejściem, przestała być bezpieczna.

Obecnie Łodzianie muszą radzić sobie z sytuacją, w której opłacają jednocześnie dwóch pierwszych trenerów. Aktualnie priorytetem dla klubu jest utrzymanie się w Ekstraklasie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!