Joao Fonseca zalał się łzami bezpośrednio po zakończeniu wygranego pojedynku z Dominikiem Strickerem w Rio de Janeiro. Brazylijczyk wrócił do rywalizacji w Pucharze Davisa po wymuszonej przerwie, pokonując Szwajcara 4:6, 6:3, 6:2.
Dla 20-letniego tenisisty ostatnie miesiące były pasmem zdrowotnych problemów. Fonseca musiał wycofać się z US Open z powodu urazu mięśni brzucha, którego nabawił się podczas turnieju w Cincinnati w starciu z Boticem van de Zandschulpem. Choć w meczu ze Strickerem nie czuł się w pełni komfortowo i przegrał pierwszego seta z zawodnikiem zajmującym 263. miejsce w rankingu, zdołał odwrócić losy spotkania. Po meczu przyznał, że nie był pewny, czy w ogóle zdoła wyjść na kort, co potęgowało emocje po ostatniej piłce.
Walka z presją i powrót do formy
Brazylijczyk, który w 2026 roku dotarł do ćwierćfinału French Open, nie ukrywa, że obecny sezon mocno go doświadczył. „To był trudny rok. Cierpiałem z powodu braku pewności siebie i kilku kontuzji” – wyznał 28. zawodnik rankingu ATP. Dodał również, że występ w barwach narodowych ma dla niego szczególne znaczenie: „Nie przyjechałem tutaj przygotowany na sto procent, ale ten moment, gra w Pucharze Davisa dla Brazylii, znaczy dla mnie bardzo wiele. Dałem z siebie wszystko”.
W kontekście ostatnich tygodni powrót Fonseki jest istotnym wydarzeniem dla brazylijskiego tenisa. Jak podaje serwis Puntodebreak, zawodnik był główną atrakcją barażowego starcia ze Szwajcarią po tym, jak uraz wykluczył go z ostatniego turnieju wielkoszlemowego w Nowym Jorku. Mimo że w rankingu wyprzedzili go rówieśnicy, tacy jak Learner Tien czy Rafael Jodar, Fonseca wierzy, że triumf w Rio pomoże mu odzyskać stabilizację. Wygrana ta dała Brazylii prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu, po tym jak Gustavo Heide sensacyjnie pokonał Stana Wawrinkę.
Fonseca liczy, że teraz uda mu się uniknąć kolejnych urazów i nawiązać do sukcesów z 2025 roku, gdy wygrywał turnieje w Buenos Aires oraz Bazylei. „Bez wątpienia to zwycięstwo może dać mi dużo pewności siebie, ale także dojrzałości. Nie tylko na resztę roku, ale na resztę mojej kariery” – podsumował Brazylijczyk. Kolejne mecze w ramach rywalizacji z reprezentacją Szwajcarii zaplanowano na sobotę.
