Jednak odejdzie? Lech Poznań może mieć problem!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
14 maja 2026 11:58
Jednak odejdzie? Lech Poznań może mieć problem!

Niels Frederiksen odniósł się do swojej przyszłości w Lechu Poznań. I chociaż przyznaje, że otrzymał ofertę pozostania w klubie, wcale nie podjął jeszcze decyzji ze względu na różne opcje, jakie ma na stole. Czy Lech Poznań czekają duże zmiany?

Podczas czwartkowego briefingu prasowego Niels Frederiksen postanowił uciąć medialne spekulacje dotyczące jego dalszej pracy w Lechu Poznań. Szkoleniowiec potwierdził, że na jego biurko trafiła oficjalna oferta przedłużenia współpracy, którą określił jako bardzo korzystną. Mimo stabilnej pozycji zespołu, który pewnie zmierza po kolejny tytuł mistrzowski i ma realne szanse na występy w fazie ligowej Ligi Mistrzów, 55-latek nie złożył jeszcze podpisu pod dokumentem.

„Chcę być szczery, by pisano głupot – tak, dostałem ofertę od klubu. Bardzo dobrą ofertę i chciałbym ją rozważyć, jednak muszę też powiedzieć, że mam inne możliwości i chce je także wziąć pod uwagę. Podejmę decyzję po sezonie” – zadeklarował opiekun Poznaniaków. Takie postawienie sprawy rzuca nowe światło na sytuację w klubie, który pod wodzą Duńczyka stał się najbardziej stabilnym projektem w Ekstraklasie.

Choć jeszcze niedawno plotki o odejściu Frederiksena wydawały się wyciszone przez doniesienia o nowym kontrakcie, obecna sytuacja wskazuje na silne zainteresowanie trenerem ze strony innych europejskich marek. Nieoficjalne źródła sugerują, że szkoleniowiec znalazł się w kręgu zainteresowań klubów z ligi niemieckiej oraz austriackiej. Pojawiające się informacje o potencjalnym powrocie do Danii są jednak traktowane z dystansem, gdyż sam zainteresowany ma poszukiwać doświadczeń wykraczających poza rodzimy rynek, na którym spędził niemal całą dotychczasową karierę.

W kuluarach mówi się, że motywacją do ewentualnej zmiany barw jest poczucie spełnienia w polskiej lidze. Po zdobyciu mistrzostwa kraju i walce o kolejny prymat, Frederiksen może uznać swoją misję w Poznaniu za zakończoną. Ostateczny werdykt zapadnie dopiero po zakończeniu bieżących rozgrywek, co zmusza kibiców i działaczy z Poznania do cierpliwego oczekiwania na rozwój wypadków.

Według ustaleń serwisu Sport1.pl, władze Lecha na razie nie biorą pod uwagę „planu awaryjnego” na wypadek odejścia Frederiksena. Klub jest niemal przekonany o tym, ze Duńczyk pozostanie w Polsce i będzie pracował w „Kolejorzu” w kolejnym sezonie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!