Sezon Premier League 2024/25 dobiegł końca, a Liverpool pod wodzą Arne Slota sięgnął po swój drugi tytuł w erze Premier League i 20. mistrzostwo Anglii w historii. Arsenal ponownie musiał zadowolić się drugim miejscem, wyprzedzając Manchester City, a Newcastle i Chelsea dołączą do czołówki w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Eksperci Opta Analyst przeanalizowali statystyki wszystkich zawodników i wybrali najlepszą jedenastkę minionego sezonu.
W skrócie:
- Mohamed Salah pobił rekord Premier League, notując 47 udziałów przy bramkach (29 goli i 18 asyst) w 38-meczowym sezonie
- Liverpool zdominował jedenastkę sezonu z czterema zawodnikami (Salah, Van Dijk, Alexander-Arnold i Gravenberch)
- Jedynym bramkarzem, który zanotował więcej czystych kont niż Matz Sels z Nottingham Forest (13) był David Raya z Arsenalu
Belgijski mur i holenderski kapitan, czyli defensywa na medal
Matz Sels z Nottingham Forest został wybrany najlepszym bramkarzem sezonu. Belgijski golkiper nie jest może typem nowoczesnego bramkarza grającego nogami, ale tradycyjne umiejętności bramkarskie ma opanowane do perfekcji. Z 13 czystymi kontami zrównał się z Davidem Rayą na szczycie tej klasyfikacji. Tylko trzech bramkarzy (Flekken, Ramsdale i Pickford) zanotowało więcej obron niż Sels (120), a jego skuteczność interwencji na poziomie 72,6% plasuje go na czwartym miejscu w lidze. Według modelu expected goals on target (xGOT) Opty, Belg obronił o 4,3 bramki więcej niż statystycznie przewidywany bramkarz w jego sytuacji.
Na prawej obronie znalazł się Trent Alexander-Arnold, dla którego sezon 2024/25 był ostatnim w barwach Liverpoolu przed transferem do Realu Madryt. Anglik był kluczowym elementem mistrzowskiej układanki Slota - żaden obrońca nie był zaangażowany w więcej sekwencji prowadzących do strzałów z gry (6,2 na 90 minut). Alexander-Arnold zakończył sezon z 9 udziałami przy bramkach, w tym 6 asystami, co jest najlepszym wynikiem wśród prawych obrońców. Tylko Daniel Muñoz stworzył więcej sytuacji bramkowych z gry (45) niż gwiazdor Liverpoolu (41).
Środek obrony należy do Williama Saliby z Arsenalu i Virgila van Dijka z Liverpoolu. Francuz był filarem najlepszej defensywy w lidze, rozpoczynając 35 z 38 meczów. Wśród nominalnych środkowych obrońców Saliba zajął trzecie miejsce pod względem odbiorów (62), drugie pod względem odzyskanych piłek (154) i znalazł się w czołowej dziesiątce pod względem skuteczności w pojedynkach (64,1%). Z kolei kapitan Liverpoolu van Dijk poprowadził swój zespół do mistrzostwa, stając się pierwszym holenderskim kapitanem, który wygrał angielską ekstraklasę. Spośród 167 zawodników, którzy stoczyli co najmniej 200 pojedynków w Premier League w tym sezonie, tylko Nikola Milenković (70,1%) miał wyższy współczynnik sukcesu niż van Dijk (68,7%).
Na lewej obronie znalazł się Josko Gvardiol z Manchesteru City. Chorwat był zaangażowany w więcej sekwencji prowadzących do strzałów z gry niż jakikolwiek inny obrońca w lidze. Jego 730 prowadzeń piłki i 403 progresywne prowadzenia były drugimi najlepszymi wynikami w Premier League po Janie Paulu van Hecke. Gvardiol oddał również 40 strzałów (drugi wynik wśród obrońców) i zdobył 5 bramek, czego nie przebił żaden inny defensor.
Środek pola pod kontrolą, skrzydła z ogromnym potencjałem
W środku pola wyróżniono Ryana Gravenbercha z Liverpoolu i Declana Rice'a z Arsenalu. Holender, przeniesiony przez Arne Slota z pozycji "ósemki" na "szóstkę", okazał się rewelacją sezonu. Gravenberch wykonał więcej wysokich przechwytów niż jakikolwiek inny zawodnik Liverpoolu (44), a osiem z nich doprowadziło do strzałów. Żaden gracz Liverpoolu nie odzyskał piłki od rywali częściej niż on (193), a jego 60 przechwytów było trzecim najlepszym wynikiem w całej lidze.
Declan Rice z kolei potwierdził, że był wart każdego pensa ze 100 milionów funtów, które Arsenal zapłacił West Hamowi. Anglik stworzył 59 sytuacji bramkowych i zanotował 5,6 oczekiwanych asyst, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Tylko Andreas Pereira (37), Bruno Fernandes (29) i Leif Davis (28) stworzyli więcej sytuacji bramkowych ze stałych fragmentów gry niż Rice (26), ale nikt nie asystował przy wyższej oczekiwanej liczbie goli z rzutów rożnych i wolnych niż pomocnik Arsenalu (3,3 xG).
Na prawym skrzydle Bryan Mbeumo z Brentfordu zachwycał skutecznością. Z 20 golami jest dopiero trzecim zawodnikiem w historii klubu, który osiągnął taki wynik w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dodatkowo dołożył 7 asyst. Jego etyka pracy również zasługuje na uznanie - wykonał prawie o 100 więcej biegów bez piłki (1037) niż jakikolwiek inny zawodnik w Premier League, a tylko Bruno Guimarães (420,0 km) i Daniel Muñoz (389,5 km) pokonali większy dystans niż on (387,6 km).
Lewym skrzydłowym został wybrany Matheus Cunha z Wolves. Z 15 golami i 6 asystami był jasnym punktem w trudnym sezonie swojego zespołu. Żaden zawodnik nie zdobył więcej bramek spoza pola karnego w Premier League w tym sezonie niż Cunha (pięć – remis z Bruno Fernandesem). Tylko garstka graczy wykonała więcej udanych dryblingów niż on (61), a z tych tylko Antoine Semenyo osiągnął dwucyfrową liczbę goli (11).
Salah i Isak - duet nie do zatrzymania
Na pozycji napastnika wyróżniono Mohameda Salaha z Liverpoolu oraz Alexandra Isaka z Newcastle. Egipcjanin był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem w lidze, pobijając rekord udziałów przy bramkach w 38-meczowym sezonie Premier League - 47 (29 goli, 18 asyst). Salah wyrównał również ogólny rekord ustanowiony wcześniej przez Andrew Cole'a (1993-94) i Alana Shearera (1994-95), ale oni osiągnęli to w czasach, gdy Premier League liczyła 22 drużyny i rozgrywano 42 mecze.
Jako jedyny zawodnik w historii Premier League osiągnął dwucyfrową liczbę zarówno goli, jak i asyst przed Bożym Narodzeniem. Ponadto zdobył bramkę i zanotował asystę w aż 11 różnych meczach w sezonie 2024/25, miażdżąc poprzedni rekord wynoszący 7 (wspólny dla pięciu różnych zawodników).
Alexander Isak zajął drugie miejsce w klasyfikacji strzelców z 23 golami (wobec 29 Salaha), ale jeśli pominąć rzuty karne, Salah jest tylko o jednego gola przed nim (20 do 19). Szwed był kluczowy dla powrotu Newcastle do Ligi Mistrzów. W styczniu został czwartym zawodnikiem w historii Premier League, który zdobył bramkę w ośmiu kolejnych występach, dołączając do Ruuda van Nistelrooya, Jamiego Vardy'ego i Daniela Sturridge'a. Newcastle wygrało wówczas sześć meczów z rzędu, a Isak zdobył w nich 9 goli.
Isak odgrywał również kluczową rolę w grze bez piłki - tylko Tyrick Mitchell (164) i Dominic Solanke (159) wykonali więcej pressingów, które skutkowały przejęciem piłki niż Szwed (146).
Źródło: Opta Analyst
