Jean-Pierre Nsame wróci na mecz z Jagiellonią? Papszun dał jasny sygnał!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
27 lutego 2026 14:25
Jean-Pierre Nsame wróci na mecz z Jagiellonią? Papszun dał jasny sygnał!

Jean-Pierre Nsame może znaleźć się w kadrze meczowej na nadchodzące starcie z liderującą Jagiellonią Białystok – potwierdził Marek Papszun podczas konferencji prasowej.

Sytuacja personalna w zespole z Warszawy nadal jest daleka od idealnej. Trener Marek Papszun odniósł się do transferu Steve’a Kapuadiego Widzewa, tłumacząc ten ruch trudnym położeniem finansowym organizacji. 

„Sytuację finansową klubu wyjaśnił już dyrektor Michał Żewłakow – jest ona trudna i to determinuje pewne ruchy” – przyznał szkoleniowiec.

Kadra Legii przejdzie istotne przetasowania przed niedzielnym starciem. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpi z Jagiellonią Damian Szymański, jednak do dyspozycji trenera wracają Pankov oraz Kapustka.

Kibiców i dziennikarzy mocno ciekawi status Jeana-Pierre'a Nsame. Papszun zaznaczył, że zawodnik trenuje z drużyną i choć potrzebuje czasu na osiągnięcie optymalnej formy, może być już brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej.

Jagiellonia przystąpi do meczu po zwycięstwie nad włoską Fiorentiną. Prowadzący ekipę Legii został zapytany o to, jak ocenia postawę Białostoczan w ostatnim pucharowym pojedynku.

„To był świetny mecz w wykonaniu Jagiellonii. Gratuluję im takiej postawy i zwycięstwa nad renomowaną drużyną z Serie A. Pokazali dużą jakość i bardzo dobrą formę, co potwierdza, że czeka nas duże wyzwanie. My jednak również jesteśmy podbudowani ostatnim zwycięstwem oraz systematyczną pracą, którą wykonujemy na co dzień” – powiedział.

Trener Legii nie liczy na zmęczenie przeciwnika wynikające z rozegranej w czwartek dogrywki, wskazując na szeroką kadrę białostoczan oraz aspekt mentalny. 

„Przed własną publicznością efekt zmęczenia u nich nie będzie widoczny, bo w takich meczach decyduje głowa” – ocenił Papszun.

Mimo że Legia zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów, w sztabie szkoleniowym panuje umiarkowany optymizm po ostatnim zwycięstwie nad Wisłą Płock. Szkoleniowiec porównał przełamanie wcześniejszej serii porażek do zrzucenia „plecaka, w którym kamieni było coraz więcej”. Podkreślił również, że mimo iż Jagiellonia wydaje się obecnie drużyną niemal bez wad, Legia udaje się na Podlasie z jasnym planem i celem wywalczenia trzech punktów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!