Jastrzębski Węgiel stracił ważnego zawodnika! Dramat doświadczonego środkowego

Nie mają ostatnio szczęścia siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Co prawda wyniki cały czas się zgadzają, ale zespół zaczęły nękać kontuzje. W czwartek poinformowano o stanie zdrowia Łukasza Wiśniewskiego, który nie dokończył ostatniego meczu ligowego. Niestety diagnoza okazała się najgorszą z możliwych!

(Fot.: Jastrzębski Węgiel via @KlubJW on Twitter)

Łukasz Wiśniewski nie zagra do końca sezonu

Na wstępie warto przypomnieć, że we wtorkowym meczu 14. kolejki sezonu 2022/23 rozgrywek PlusLigi z Cerradem Eneą Czarnymi Radom rozgrywanego w jastrzębskiej Hali Widowiskowo-Sportowej i wygranego przez drużynę Jastrzębskiego Węgla w stosunku 3:0, środkowy bloku drużyny gospodarza, Łukasz Wiśniewski, doznał groźnie wyglądającego urazu i musiał opuścić boisko.

Przywoływana sytuacja miała miejsce w pierwszym secie wtorkowego spotkania przy stanie 18:17 dla Jastrzębskiego Węgla. „Popularny „Wiśnia” wyskoczył nad siatkę wraz z atakującym Janem Hadravą do podwójnego bloku. Przy lądowaniu doszło do zderzenia obu zawodników kolanami, co dla środkowego skończyło się upadkiem na parkiet. Doświadczony zawodnik z grymasem bólu na twarzy opuścił boisko i nie mógł już kontynuować gry. Po meczu Łukasza Wiśniewski został poddany szczegółowych badaniom. Jaki jest ich wynik?

Kolejne badania i rezonans magnetyczny potwierdziły całkowite zerwanie więzadła krzyżowego przedniego oraz uszkodzenie łąkotek. To oznacza, że środkowy naszej drużyny nie zagra już w tym sezonie. Łukasza czeka zabieg chirurgiczny, a następnie dłuższa rehabilitacja. Łukasz, życzymy możliwie najszybszego powrotu do zdrowia – poinformowano w oficjalnym komunikacie prasowym Jastrzębskiego Węgla.

Nie jest to jedyny uraz siatkarza jastrzębian w ostatnich tygodniach. Wcześniej z powodów zdrowotnych z gry wypadli środkowy Jurij Gładyr czy też rozgrywający Benjamin Toniutti. Oni jednak powinni wrócić do gry stosunkowo szybko. Niewykluczone, że w związku z kontuzją „Wiśni” klub będzie musiał skorzystać z tzw. transferu medycznego. Problem może być fakt, że na obecnym etapie sezonu można pozyskać niewielu zawodników na odpowiednim dla Jastrzębskiego Węgla poziomie.

Jastrzębianie to aktualny lider rozgrywek PlusLigi. Wicemistrzowie Polski przewodzą też swojej grupie w rozgrywkach Ligi Mistrzów CEV. Wymagania więc są naprawdę spore. Podobnie jak najbliższe wyzwanie, jakim będzie hitowa konfrontacja z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w PlusLidze. Dojdzie do niej już w najbliższą niedzielę o godzinie 14:45.

Źródło: volley24.pl/Jastrzębski Węgiel

5 / 5. Ocen: 3

Bartosz Kamiński

Co ja robię na Sport1? Głównie zajmuje się wiadomościami ze świata siatkówki, gdyż to właśnie siatka to moja pierwsza miłość. Dodatkowo typuję w zakładach online, póki co bez sukcesów :)

Najnowsze wiadomości

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Back to top button
0
Dodaj swój komentarz.x