Zespół Widzewa Łódź w poniedziałek rozpoczyna cykl treningowy przed spotkaniem z Radomiakiem Radom, które odbędzie się w ramach 29. serii gier PKO BP Ekstraklasy. Wynik tego pojedynku będzie miał bezpośredni wpływ na układ strefy zagrożonej spadkiem, w której znajdują się obecnie oba kluby.
Piłkarze Widzewa powróci do zajęć 13 kwietnia na obiektach przy ul. Małachowskiego. Sztab szkoleniowy pod wodzą Aleksandara Vukovicia zaplanował początek pierwszej jednostki treningowej na godzinę 17:00. Klub udostępni mediom oraz kibicom pierwsze piętnaście minut sesji, a relacja z tego wydarzenia zostanie przeprowadzona w WidzewTV. Pozostała część mikrocyklu przygotowawczego będzie realizowana w kolejnych dniach, koncentrując się na taktyce pod kątem sobotniego przeciwnika.
Celem mikrocyklu jest podtrzymanie serii meczów bez porażki, którą zapoczątkowały zwycięstwa nad Lechem Poznań i Termalicą Nieciecza oraz trzy cenne remisy.
Spotkanie, które rozpocznie się 18 kwietnia o godzinie 14:45 na stadionie przy ul. Struga 63, ma dla obu klubów znaczenie fundamentalne. Widzew Łódź przystępuje do niego z pozycji drużyny w znacznie lepszej sytuacji, patrząc nie na miejsce w tabeli, lecz niedawne wyniki – w ostatnich pięciu kolejkach Łodzianie nie przegrali ani razu, podczas gdy Radomiak Radom w tym samym czasie zanotował aż trzy porażki i dwa remisy. Bilans bezpośredni również promuje gości, którzy wygrali trzy z czterech ostatnich konfrontacji z radomskim zespołem.
Dla Radomiaka Radom ewentualna przegrana oznacza krytyczne pogorszenie sytuacji i niemal pewne znalezienie się w gronie drużyn poważnie zagrożonych degradacją. Z kolei Widzewiacy, tracący obecnie tylko jeden punkt do bezpiecznego miejsca, mają przed sobą szansę na wydostanie się z „czerwonej strefy” tabeli. Biorąc pod uwagę formę obu ekip, to Widzew Łódź wydaje się mieć po swojej stronie więcej argumentów.
