Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa (ITIA) potwierdziła, że Gaël Monfils zakończył karierę przed planowanym terminem. Francuz nie jest już uprawniony do startów, a ewentualny powrót wymagałby sześciu miesięcy testów poza zawodami.
Monfils wcześniej zapowiadał, że zakończy grę po sezonie 2026. Gdy na oficjalnej stronie ITIA jego status zmieniono na „retired”, kibice zaczęli spekulować, bo plan zakładał pożegnanie podczas Paris Masters, na kortach we Francji. Turniej, ostatnia impreza rangi Masters w kalendarzu ATP, ma się odbyć od 2 do 8 listopada. Dla Monfilsa byłby to 12. występ w paryskim turnieju. Szef komunikacji ITIA potwierdził jednak, że zmiana statusu odzwierciedla decyzję zawodnika: „Poinformował nas o tym; jest teraz uznawany za emerytowanego i nie jest już uprawniony do udziału w turniejach”.
Powrót wymagałby półrocznych testów
Przedstawiciel agencji wyjaśnił w rozmowie z „L’Équipe”, że Monfils musiałby przejść sześć miesięcy testów poza zawodami, zanim mógłby wrócić do rywalizacji. „Tak samo było w przypadku Sereny Williams” – dodał. Zmiana statusu oznacza więc, że Francuz nie może obecnie startować, a jego planowane pożegnanie w Paryżu może nie dojść do skutku.
Monfils kończy karierę z 13 tytułami w cyklu ATP Tour, w tym trzema rangi ATP 500. Nigdy nie wygrał turnieju Masters, choć trzykrotnie dochodził do finału. W Paris Masters decydujące mecze przegrywał dwa lata z rzędu: w 2009 roku z Novakiem Djokoviciem, a w 2010 z Robinem Söderlingiem. W 2016 roku zagrał również w finale w Monte Carlo, gdzie lepszy okazał się Rafael Nadal.
W turniejach wielkoszlemowych Monfils dwukrotnie dotarł do ćwierćfinału Australian Open, a po razie do półfinału Roland Garros i US Open. W Paryżu przegrał z Rogerem Federerem, w Nowym Jorku z Djokoviciem. Najlepszym wynikiem na Wimbledonie była dla niego czwarta runda w 2018 roku. Przeciwko Djokoviciowi nie wygrał żadnego z 20 spotkań; z Nadalem triumfował dwukrotnie w 16 meczach, a z Federerem cztery razy w 14 pojedynkach w ATP Tour. Monfils rywalizował w szczytowym okresie tzw. Wielkiej Trójki i z pewnością zdobyłby kilka tytułów wielkoszlemowych, gdyby urodził się w innej epoce. Długowieczność sprawi, że przejdzie do historii tenisa jako legenda. Był też jednym z najbardziej widowiskowych zawodników.
